Urodzinowa trasa z okazji 25-lecia TVN24 - "Jesteśmy stąd" dobiega końca. Ostatnim przystankiem jest dzisiaj Warszawa. To doskonała okazja, aby spotkać naszych dziennikarzy i poznać kulisy pracy w telewizji informacyjnej.
Miasteczko jest otwarte od godziny 6. Na miejscu są już: Radosław Mróz, Justyna Kosela, Łukasz Jedliński, Agata Wolna, Rafał Wojda i Justyna Sieklucka.
Pojawią się również między innymi: Monika Olejnik, Dagmara Kaczmarek-Szałkow, Arleta Zalewska, Grzegorz Kajdanowicz, Tomasz Sianecki, Radomir Wit czy Katarzyna Kolenda-Zaleska.
- Znam Andrzeja dokładnie 31 lat. Poznaliśmy się, kiedy ja pracowałem w TVP jeszcze - zdradził Grzegorz Kajdanowicz. - Andrzej był bardzo uśmiechnięty. Ten jego charakterystyczny śmiech - mówił dalej.
- My wszyscy dziennikarze newsowi, którzy pracujemy w tych dość takich specyficznych warunkach, zawsze jesteśmy tacy podekscytowani, trochę elektryczni (...) Andrzej miał w sobie taki megastoicki spokój - zauważył.
- Tyle się w tym PiS-ie dzieje. Rozpadają się, schodzą, znowu się rozpadają. W końcu ostatecznie. Do kogo ja mam teraz zadzwonić, żeby to wszystko obgadać? - mówiła Kolenda-Zaleska. - Dzwoniłam albo on do mnie dzwonił. Gadaliśmy, gadaliśmy, gadaliśmy i on zawsze potrafił znaleźć inny klucz do tej polityki - relacjonowała rozmowy z dziennikarzem.
- On miał świetne kontakty. To jest bardzo ważne, kiedy myśli się o Andrzeju, że on miał fantastyczne źródła informacji i na tym polegało jego dziennikarstwo, że nikt go nie był w stanie w studiu zaskoczyć, bo na każde pytanie właściwie znał odpowiedź, a poza tym był naprawdę doskonale poinformowany. Tacy dziennikarze, to jest sól demokracji - dzieliła się wspomnieniami o Morozowskim.
Kolenda-Zaleska przyznała, że nie może pogodzić się ze śmiercią Morozowskiego. - Poczucie straty, które mam w sobie dojmujące, właściwie z każdym dniem się nasila - mówiła dziennikarka.
- Był bardzo zainteresowany całą naszą trasą (...) Najbardziej interesowała go relacja z mojego miejsca rodzinnego, Mińska Mazowieckiego - mówił o Morozowskim Tomasz Sianecki. Jak wyjaśnił, z tą miejscowością była związana rodzina dziennikarza.
- Natomiast jego miastem zdecydowanie była Warszawa - podkreślił.
- Andrzeja znałam bardzo długo. Spotkaliśmy się, gdy pracowaliśmy w radiu. On w Radiu Zet, ja w Trójce. Razem biegaliśmy po korytarzach sejmowych. Patrzyliśmy na budujące się i rozpadające się koalicje. Był fantastycznym przyjacielem, człowiekiem, świetnym dziennikarzem - kontynuowała Olejnik.
- Zawsze widzę Andrzeja, który się śmieje. Zawsze czekałam na to, jak zada pytania - wspominała Morozowskiego Monika Olejnik.
Gośćmi "Loży prasowej" są: Arleta Zalewska, Tomasz Sianecki, Monika Olejnik, Grzegorz Kajdanowicz i Katarzyna Kolenda-Zaleska.
Dziennikarka zaczęła "Lożę prasową" od podzielnia się "niespełnionym marzeniem". - Moim marzeniem było, żeby zasiadł z nami Andrzej Morozowski. Nasz przyjaciel, który tak naprawdę najdłużej z nas pracował w TVN24 - powiedziała Łaszcz.
- Loża prasowa to najdłużej funkcjonujący program w TVN24 - przypomniała na początku prowadząca Małgorzata Łaszcz, witając widzów na Placu Centralnym oraz przed ekranami telewizorów.
O godzinie 11.55 będzie można zobaczyć na Placu Centralnym w Warszawie, jak na żywo realizowana jest "Loża prasowa" z prowadzącą Małgorzatą Łaszcz.
Redaktor naczelny TVN24 zdradził, że to Andrzej Morozowski był osobą, która "pokazała" mu Sejm i tłumaczyła, "na czym polega dziennikarstwo". Kiedy się poznali Michał Samul miał 21 lat. - Mam wobec niego wielki, wielki dług - przyznał.
Wspomniał też o zdaniu, które miał kiedyś usłyszeć od Morozowskiego. - Andrzej mówił: Stary, ale pamiętaj, że jak coś, to mi zawdzięczasz tą karierę.
Michał Samul zwracał uwagę na umiejętność Morozowskiego, jaką było "przeżywanie życia całym sobą". - Dawał temu upust, bo to był człowiek, który był autentyczny w swojej pracy i też w swoim dowcipie. Towarzyszenie mu w tym wszystkim to była niesamowita przygoda - wyznał.
- Andrzej był człowiekiem wielkiego humoru i był człowiekiem, z którym nie sposób było się dobrze nie bawić. Rozmowy z nim dla mnie w takiej rutynie codziennego dnia - podkreślił Michał Samul.
- Była taka sofka na zakręcie korytarza (w redakcji), na której siadywaliśmy, obgadywaliśmy wszystkich, którzy przechodzili, gdzieś tam się spieszyli na montaż, robienie materiału. Myśmy siedzieli i opowiadali sobie o tym, co nas spotkało w ciągu dnia, niemalże codziennie, śmiejąc się bardzo głośno - wspominał redaktor naczelny TVN24.
W niedzielę wspominamy również naszego przyjaciela i mistrza rozmowy politycznej Andrzeja Morozowskiego. - Nie sposób w ten radosny czas nie myśleć o tym, że Andrzej nie doczekał tej daty. Bardzo o to walczył. Wydaje mi się, że był tak blisko, jak to możliwe, żebyśmy jeszcze razem ten dzień świętowali - powiedział redaktor naczelny TVN24 Michał Samul.
- Jego odejście pokazuje, że TVN24 tak naprawdę jest o ludziach. Siłą TVN24 jest ten zespół. I Andrzej Mrozowski był jednym z filarów tego zespołu. Był człowiekiem, który ukształtował całe pokolenia dziennikarzy, ukształtował nasz sposób opowiadania o polityce, nasz sposób opowiadania o Polsce - mówił.
Za każdą informacją i relacją stoją ludzie, których widzowie dotąd nie znali. Z okazji 25 lat TVN24 dzielimy się naszą historią z prywatnej pozaantenowej perspektywy.
W urodzinowym miasteczku TVN24 są już kolejni nasi dziennikarze: Arleta Zalewska, Agata Adamek i Radomir Wit.
Od 25 lat jesteśmy wszędzie tam, gdzie dzieją się najważniejsze wydarzenia na świecie. Obserwują i relacjonują je nasi korespondenci, reporterzy i operatorzy.
25-lecie obchodzi również Fundacja TVN. - 32 tysiące podopiecznych. Tyle dzieciaków mieliśmy zaszczyt mieć pod opieką - podsumowała Zuzanna Lewandowska, prezeska Fundacji TVN.
- To są historie, które często trwają przez lata, dlatego że my się często opiekujemy całymi rodzinami przez wiele lat, więc widzieliśmy, jak te dzieciaki tak naprawdę z nami dorastają - dodała.
Pan Jerzy świętował z nami na każdym przystanku trasy. Przemierzył tysiące kilometrów.
Pan Jerzy i Pani Katarzyna - nasi widzowie, którzy są z nami od początku trasy urodzinowej TVN24. Pojawili się także dziś w Warszawie.
- Zacząłem rysować na scrollu, w przerwach (...) moje pierwsze rysunki powstawały na kartkach z drukarki z "tytułówek". Brałem te kartki, które prezenterzy zostawiali zużyte, ja je recyklingowałem i dawałem im drugie życie - wyznał.
Andrzej Rysuje - polski rysownik i satyryk. Mało kto wie jednak, że w przeszłości był związany z TVN24. Dzięki jego pracy nasi widzowie mogli czytać o najważniejszych wydarzeniach z tak zwanego scrolla.
Andrzej Rysuje również jest gościem finału w Warszawie.
W TVN24 od 25 lat informujemy o tym, co dzieje się w Polsce i za granicą. Jednak, jak to w programie na żywo, zdarzają się sytuacje, gdy nie wszystko idzie zgodnie z planem. Z okazji urodzin stacji zebraliśmy właśnie takie momenty.
W miasteczku urodzinowym pojawiły się już dziennikarki, związane z pasmem "Dzień na żywo": Anna Seremak, Marta Klos, Dagmara Kaczmarek-Szałkow oraz Małgorzata Kukuła.
9 sierpnia to wyjątkowa data. Dokładnie tego dnia, ale 25 lat temu, Anita Werner poprowadziła pierwszy serwis TVN24. Tak wystartowała pierwsza w Polsce telewizja informacyjna.
Dziś w trakcie finału trasy urodzinowej wspominamy też naszego przyjaciela i filar TVN24 - Andrzeja Morozowskiego. Zgodnie z zapowiedzią zastępczyni redaktora naczelnego TVN24 Brygidy Grysiak na miejscu będzie "specjalne miejsce", poświęcone dziennikarzowi, w którym będzie można wpisać się do pamiątkowej księgi.
- Mam nadzieję, że ksiąg, bo jedna nie wystarczy. Będziemy wspominać Andrzeja wszyscy, którzy tam będziemy - zapowiedziała Brygida Grysiak w sobotę.
Jak wygląda praca w portalu tvn24.pl? O kulisach mówili nasi dziennikarze: Marcin Złotkowski, Zuzanna Karczewska i Zuzanna Kuffel.
W ciągu dnia przed PKiN pojawią się reprezentanci "Faktów" TVN, TVN24BiS i poszczególnych programów, jak "Czarno na białym", "Szkła Kontaktowego", magazynu "Polska i Świat" czy podcastów TVN24+ oraz portalu tvn24.pl.
Wyjątkowym gościem i prowadzącym poranek w studiu TVN24 jest wieloletni i jeden z pierwszych prezenterów porannego pasma - Jakub Porada.
Nie zabraknie programów na żywo, które powstaną przy Państwa udziale.
O godzinie 11.55 będzie można zobaczyć, jak na żywo realizowana jest "Loża prasowa" z prowadzącą Małgorzatą Łaszcz, a o godz. 13.05 "Szkło Kontaktowe". O godz. 14.00 reporterzy śledczy zapraszają na Debatę o dziennikarstwie śledczym, a o godz. 15.00 odbędzie się nagranie "W kuluarach".
W trakcie finału przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie będzie można spotkać dziennikarzy, którzy tworzą stację TVN24 od samego jej początku: Marta Kuligowska, Anna Jędrzejowska, Tomasz Sianecki, Brygida Grysiak czy Tomasz Zubilewicz.
Z okazji 25-lecia naszej stacji odwiedziliśmy dotychczas 15 miast: Siemiatycze, Kazimierz Dolny, Bielsko-Białą, Łódź, Lądek-Zdrój, Mińsk Mazowiecki, Zakopane, Słupsk, Giżycko, Gorzów Wielkopolski, Szczecin, Opole, Bydgoszcz, Kielce i Konin.