Polska

Expo-turystyka

Polska

Aktualizacja:
TVN24 (Wroclaw z lotu ptaka)Lobbing wrocławskich radnych jest do tej pory bardzo nieskuteczny

Wrocław wydał na lobbingowe podróże swych urzędników już 700 tys. zł. Niestety, na razie skutki są żadne. Już wiadomo, że nie mamy co liczyć na poparcie Urugwaju, Tunezji i Australii.

Do objechania jest cały świat. Członkami Zgromadzenia Ogólnego Biura Wystaw Międzynarodowych jest 101 państw. Jak donosi "Słowo Polskie - Gazeta Wrocławska", samorządowcy i przedstawiciele rządu odwiedzili już ponad połowę z nich, jednak ich podróże stają się powoli turystyką.

We wtorek Polska delegacja wróciła z Jemenu. Tam usłyszeli, że Polska i Wrocław poparcia dla Expo nie dostaną. Jemeński rząd swój głos oddał już konkurentom Wrocławia - Marokańczykom. Podobnie uczyniły inne kraje tego regionu.

Jemen był do wzięcia, ocenia wiceprezydent Wrocławia Jarosław Obremski. - Niestety, spóźniliśmy się z wizytą. Ale dla wojewody ten brak poparcia ze strony afrykańskiego państwa nie jest fiaskiem. Krzysztof Grzelczyk wierzy, że jeżeli nie w pierwszej turze, to na pewno w drugiej uda nam się powalczyć o Expo.

Lobbing to koronkowa robota. Według wiceprezydenta Obremskiego, Polska nie jest jeszcze krajem skutecznym, bo lobbingu dopiero się uczy.

Źródło: "Słowo Polskie - Gazeta Wrocławska"

Źródło zdjęcia głównego: TVN24 (Wroclaw z lotu ptaka)