"Zachowanie posłów PO nie do zaakceptowania". Prezydent i premier o rezolucji

[object Object]
PE przyjął rezolucję w sprawie Polskitvn24
wideo 2/35

"To mowa kłamstwa, która uderza w Polskę, Polaków i nasze prawo wyboru" - napisał na swoim profilu na Twitterze prezydent Andrzej Duda na temat dzisiejszej debaty w Parlamencie Europejskim. Przyjęcie rezolucji wzywającej polski rząd do przestrzegania postanowień dotyczących praworządności skrytykowała też premier Beata Szydło.

Parlament Europejski przyjął w środę rezolucję wzywającą polski rząd do przestrzegania postanowień dotyczących praworządności. W dokumencie znalazł się też apel europarlamentu do polskiego rządu, by potępił "ksenofobiczny i faszystowski" Marsz Niepodległości z 11 listopada.

Prezydent: gdzie szacunek dla demokracji?

Do rezolucji i apelu odniósł się prezydent Andrzej Duda. Skomentował również wystąpienia europosłów między innymi Platformy Obywatelskiej, którzy zabierali głos w sprawie Polski.

"Zachowanie i język posłów PO i ich koalicjantów w PE jest nie do zaakceptowania. To mowa kłamstwa, która uderza w PL, Polaków i nasze prawo wyboru. Gdzie szacunek dla demokracji?" - napisał prezydent Polski na Twitterze.

Szydło: pragnę kategorycznie zaprotestować

Sprawę skomentowała również premier Beata Szydło. - Pragnę kategorycznie zaprotestować przeciwko stwierdzeniom, jakie padły dziś w Parlamencie Europejskim i powiedzieć to głośno i wyraźnie - Polska jest krajem wolnym od antysemityzmu i rasizmu. Ci, którzy mówią inaczej, po prostu rozmijają się z prawdą. Nie należy marginalnych incydentów utożsamiać z całym narodem - podkreśliła premier w wywiadzie dla portalu wPolityce.pl.

Szydło przypomniała, że w piątek w Brukseli odbędzie się kolejny szczyt Unii Europejskiej. Oceniła, że to "dobra okazja", by odnieść się do zarzutów PE. - Wygodniej jest debatować z nami o marginalnych zjawiskach, za które rządzący nie ponoszą odpowiedzialności niż o sprawach, które realnie dotyczą Polaków - podkreśliła premier.

"Polskie sprawy powinniśmy załatwiać w naszym polskim domu"

Zdaniem Szydło "polskie sprawy powinniśmy załatwiać w naszym polskim domu", a nie na forum Parlamentu Europejskiego.

Dopytywana, czy rząd będzie podejmował jakieś polityczne inicjatywy dotyczące wizerunku Polski, przypomniała, że w tym celu została powołana Polska Fundacja Narodowa. - Robią to też polscy dyplomaci. Ale chronić dobrego imienia polski za granicą, jako politycy, winniśmy wszyscy. Także politycy opozycji - dodała szefowa rządu.

"Prowokacje" i "prorosyjskie sympatie" na marszu

Premier odniosła się też do incydentów, do jakich dochodziło podczas sobotniego marszu narodowców. - W grupie głównie młodych patriotów z flagami znaleźli się prowokatorzy. Za rządów PO mogli oni wzniecać burdy. Dziś pod rządami Prawa i Sprawiedliwości jest to niemożliwe. Sami internauci wytropili, że środowiska, które miały prowokacyjne transparenty, mają prorosyjskie sympatie - podkreśliła.

- Jako premier polskiego rządu, jako poseł Rzeczypospolitej Polskiej, ale także jako zwykły obywatel zdecydowanie odcinam się od postaw rasistowskich i antysemickich - oświadczyła.

Groźba uruchomienia artykułu 7

Przyjęta przez Parlament Europejski w środę rezolucja stwierdza, że sytuacja w Polsce stanowi "jednoznaczne ryzyko poważnego naruszenia wartości, o których mowa w art. 2 traktatu o UE". Eurodeputowani wyrazili zaniepokojenie zmianami w przepisach dotyczących polskiego sądownictwa. Odnieśli się także do sytuacji polskiego Trybunału Konstytucyjnego, wyrażając ubolewanie, iż nie znaleziono kompromisowego rozwiązania problemu jego należytego funkcjonowania.

Europarlament wezwał ponadto polski rząd do przestrzegania postanowień dotyczących praworządności i praw podstawowych zapisanych w traktatach. Zainicjował też własną procedurę zmierzającą do uruchomienia artykułu 7 traktatu wobec Polski.

Lewandowski krytycznie o rządach PiS

W debacie wypowiadał się między innymi europoseł Platformy Obywatelskiej Janusz Lewandowski. Stwierdził, że działania polskiego rządu są sprzeczne z polską racją stanu i prowadzą do izolacji. Powołał się na list Piotra Szczęsnego, który dokonał samopodpalenia w Warszawie.

Lewandowski oświadczył, że większość uzyskana przez PiS w wyborach parlamentarnych nie daje tej partii mandatu do łamania prawa, wycinania Puszczy Białowieskiej i tolerowania przejawów ksenofobii i nietolerancji.

Autor: mart//now / Źródło: PAP, TVN 24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Raporty:
Pozostałe wiadomości