PRZECZYTAJ LIST BYŁYCH WICEPREZESÓW
Byli wiceprezesi PiS: Ludwik Dorn, Kazimierz Ujazdowski, Paweł Zalewski napisali m.in., że "w PiS doszło do faktu smutnego i zawstydzającego: ograniczania swobody dyskusji środkami administracyjnymi". Chodzi - jak podkreślili - o zawieszenie ich przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w prawach członków partii. "Jeżeli dla politycznej wygody i obrony własnych interesów politycznych prezes zawiesza nas, by uniemożliwić nam udział w kongresie, to oznacza to tyle, że od tej chwili nikt w naszej partii nie może czuć się bezpieczny" - uważają byli wiceprezesi PiS. I dalej piszą: "Powstaje strach, a strach zabija partię, która jest wolną wspólnotą wolnych ludzi, którzy w imię wspólnoty celów i wspólnego działania samoograniczają swoją swobodę".
Dorn, Ujazdowski i Zalewski ostrzegają przed jednoosobowym przywództwem Jarosława Kaczyńskiego, jego stylem zarządzania partią i marginalizacją PiS-u.
Błędy prezesa
Jeśli kongres przerodzi się w manifestację poparcia dla mechanizmów jednoosobowego kierownictwa, posługującego się narzędziami adiutancko-pretoriańskimi, apelujemy o decyzję ważką i bolesną - wstrzymanie się, gdy głosowane będzie votum zaufania dla Jarosława Kaczyńskiego. fragment listu byłych wiceprezesów
Zdaniem byłych wiceprezesów "przywódca ma prawo wiele wymagać od partii, ale partia też musi stawiać wymagania". W ich ocenie, w PiS "mamy do czynienia z obezwładniajacym partię kryzysem przywództwa na szczeblu centralnym i regionalnym struktury partyjnej". Kryzys ten, według nich, polega na tym, że "polityczne osobiste przywództwo przekształca się w jednoosobowe kierownictwo".
Byli wiceszefowie PiS apelują o zmiany w statucie ugrupowania i proszą działaczy, by "podjęli trud i wysiłek wprowadzenia do porządku obrad Kongresu punktu "zmiana statutu". "Apelujemy, abyście podjęli dyskusję nad programem reformy i naprawy naszej partii, które zdemokratyzowałyby partię.
"Nie głosujcie na Kaczyńskiego"
"Jeśli kongres przerodzi się w manifestację poparcia dla mechanizmów jednoosobowego kierownictwa, posługującego się narzędziami adiutancko-pretoriańskimi, apelujemy o decyzję ważką i bolesną - wstrzymanie się, gdy głosowane będzie votum zaufania dla Jarosława Kaczyńskiego - piszą Dorn, Ujazdowski i Zalewski.
Do dzisiejszego listu załączony jest również ten, który posłowie wysłali do prezesa PiS 29 października, oraz projekt uchwały zmieniającej statut partii. Proponowane zmiany ograniczają władzę prezesa.
Trzej buntownicy chcą, by decyzję o zwieszeniu członków władz partii podejmował zarząd główny PiS. A także, by prezes PiS miał obowiązek określić kompetencje poszczególnych wiceprezesów i członków komitetu politycznego PiS, tak żeby mieli udział w kierowaniu partią.
Zjazd PiS odbędzie się w najbliższą sobotę. Ma być poświęcony ocenie kampanii wyborczej i powodom porażki PiS. Zostaną wybrani nowi wiceprezesi PiS, a Jarosław Kaczyński poprosi delegatów o udzielenie im wotum zaufania. Byłych wiceprezesów na kongresie zabraknie.
- Jarosław Kaczyński zawieszając mnie i innych wiceprezesów PiS de facto podjął decyzję o wykluczeniu nas z partii - skarżył się w TVN24 Zalewski z PiS. Dodał: - Im bliżej jesteśmy kongresu PiS, tym bardziej myślę, że to było celowe ustawianie nas poza partią (PRZECZYTAJ WIADOMOŚĆ).
Źródło: RMF FM, TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24