Tak jest na stacjach paliw. Sieci wyjaśniają

Kolejki na polskich stacjach paliw
"Niemcy na tym korzystają". Turystyka paliwowa po wprowadzeniu cen maksymalnych na stacjach
Źródło: TVN24
Nie odnotowano znaczącego wzrostu popytu ani problemów z dostępnością paliw - zapewniają koncerny paliwowe po wprowadzeniu maksymalnych cen. Jak podkreślają przedstawiciele sieci, sytuacja na rynku, szczególnie w rejonach przygranicznych, jest na bieżąco monitorowana.

W związku z drożejącymi paliwami rząd ogłosił w ubiegłym tygodniu czasowy pakiet CPN - ceny paliwa niżej, które mają ograniczać wzrost cen tych produktów. Od wtorku na stacjach paliw w całej Polsce obowiązują już ceny maksymalne dla paliw, które na bieżąco są ustalane obwieszczeniami Ministra Energii publikowanymi w Monitorze Polskim.

W środę, 1 kwietnia, litr benzyny 95 nie może kosztować więcej niż 6,21 zł, benzyny 98 - 6,81 zł, a oleju napędowego - 7,66 zł.

Na wprowadzenie rządowych regulacji dotyczących maksymalnych cen paliw szybko zareagowały największe sieci stacji działające w Polsce. Przedstawiciele koncernów zapewniają, że dostosowały się do nowych przepisów i na bieżąco monitorują sytuację na rynku.

Moya: nie ma podstaw do limitów

Zbigniew Łapiński, dyrektor ds. zaopatrzenia, logistyki i klientów kluczowych oraz członek zarządu Anwim, właściciela sieci stacji Moya, w przesłanym nam komentarzu podkreślił, że sytuacja pozostaje stabilna.

"Na chwilę obecną nie obserwujemy istotnego wzrostu popytu na paliwa. Ruch na stacjach pozostaje na standardowym, oczekiwanym poziomie" - napisał.

Jak dodał, dostawy realizowane są na bieżąco, a wszystkie podstawowe produkty są dostępne dla klientów. "Sytuacja jest przez nas na bieżąco monitorowana, w szczególności w lokalizacjach o potencjalnie podwyższonym natężeniu ruchu, takich jak obszary przygraniczne" - podsumował.

W sieci Moya w całej Polsce działa 541 stacji. Wcześniej, jak informuje strona internetowa tej sieci, od 20 marca do 3 maja ogłoszono tam promocję z aplikacją Super MOYA "Wiosenne weekendy z rabatem na paliwo do 35 gr za litr".

Czytaj też: Cena maksymalna na stacjach paliw. Ile zapłacimy za ropę i benzynę?

Shell: funkcjonowanie stacji stabilne

Przedstawiciele Shell Polska w komentarzu przesłanym redakcji biznesowej tvn24.pl zapewnili, że stacje działają bez zakłóceń i zgodnie z obowiązującymi regulacjami.

Shell zarządza w Polsce 441 stacjami (własnymi i partnerskimi). Obecnie sieć prowadzi promocję "Paliwa premium w cenie podstawowych" - codziennie w godzinach 14:00-18:00 klienci mogą tankować paliwa Shell V-Power 95 i V-Power Diesel w cenie odpowiadającej paliwom podstawowym (Shell FuelSave).

BP Polska: dostępność paliw priorytetem

Także biuro prasowe BP w Polsce, podkreśliło we wtorek, że "uważnie monitoruje sytuację". Koncern ten zapewnił, że "oczywiście zamierza w pełni respektować wdrożone przepisy prawne i wdrażać ceny zgodne z obwieszczeniem ministra energii".

"Sytuacja rynkowa jest bardzo trudna i w tym kontekście rozumiemy potrzebę podjęcia działań stabilizujących ceny. Naszym priorytetem jest zapewnienie nieprzerwanej dostępności paliw dla klientów" - zaznaczyło biuro prasowe BP Polska.

Do sieci BP Polska należy 346 własnych stacji paliw i 229 stacji partnerskich. Na swojej stronie internetowej koncern informuje, że jest organizatorem promocji z aplikacją BPme pod nazwą "Tankuj 35 gr/l taniej na bp", która została ogłoszona 11 marca do 5 maja.

Orlen: utrzymamy promocje na paliwo

Grupa Orlen przekazała tvn24.pl, że "na bieżąco monitoruje sytuację rynkową" i jest "bardzo dobrze przygotowana na zmienne warunki". Spółka zapewniła, że konsekwentnie realizuje procedury mające zagwarantować ciągłość działania oraz nieprzerwane dostawy paliw. Według Orlenu "niezależnie od sytuacji popytowej, dostępność paliw w Polsce pozostaje stabilna, a dostawy paliw są zabezpieczone". Koncern podkreślił również, że zgodnie z przepisami prawa realizuje obowiązki w zakresie utrzymywania zapasów obowiązkowych ropy i paliw "na wymaganym poziomie, w sposób ciągły i zgodny z regulacjami krajowymi oraz unijnymi". Jak wskazał, system zapasów obowiązkowych i strategicznych stanowi ważny bufor bezpieczeństwa rynku. Koncern zaznaczył, że "nie wprowadził i nie planuje wprowadzenia ograniczeń tankowania paliw na swoich stacjach". Obowiązują jedynie standardowe zasady bezpieczeństwa wynikające z regulacji dotyczących przewozu towarów niebezpiecznych (ADR). Orlen wyjaśnił, że osoby prywatne mogą tankować paliwo tylko do "atestowanych kanistrów z oznaczeniem UN, przeznaczonych do benzyny lub oleju napędowego i jedynie na własne potrzeby". "Niedopuszczalne jest tankowanie paliwa do zbiorników nieprzeznaczonych do paliw, takich jak zbiorniki typu DPPL ('mauser'), beczki czy cysterny - w takich przypadkach pracownicy stacji mają obowiązek odmówić sprzedaży" - zaznaczyła sieć. Z kolei przedsiębiorcy mogą tankować paliwo do przenośnych zbiorników tylko w zakresie wspierającym prowadzoną działalność gospodarczą, z zachowaniem limitów i zasad określonych w przepisach ADR. Orlen wyjaśnił, że działania te mają na celu "wyłącznie zapewnienie bezpieczeństwa klientów i pracowników stacji, a nie ograniczanie możliwości tankowania".

Na koniec lutego tego roku Orlen dysponował w Polsce siecią liczącą 1962 stacje paliw, z czego 442 to stacje franczyzowe.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: