Tusk do rolników: macie Kołodziejczaka i nie wahajcie się go użyć

11 1600 morag tusk-0021
Tusk: macie Kołodziejczaka i nie wahajcie się go użyć
Źródło: TVN24

Mogę wam powiedzieć, bez słowa przesady, macie Kołodziejczaka i nie wahajcie się go użyć. To jest wasza broń, nie moja - oświadczył Donald Tusk w niedzielę w Morągu, zwracając się do rolników. Wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak poinformował, że lista firm importujących zboże z Ukrainy jest gotowa.

W niedzielę premier Donald Tusk spotkał się z mieszkańcami Morąga (woj. warmińsko-mazurskie). Przed halą, w której odbywało się wydarzenie, protestowali rolnicy, którzy przyjechali z Mazur, Żuław, woj. pomorskiego i kujawsko-pomorskiego. Delegacja rolników weszła na salę.

Rolnicy zwrócili się do premiera m.in. o natychmiastowe zamknięcie polskiej granicy z Ukrainą, do czasu, w którym będzie możliwość kontrolowania wszystkich towarów wjeżdżających do Polski z tego państwa.

- Wychodzimy na ulicę, ponieważ sytuacja, w której się znaleźliśmy, jest bardzo zła. Coraz mniej mamy czasu, a problem jest coraz większy - powiedział Grzegorz Majewski, rolnik z powiatu elbląskiego, jeden z organizatorów strajku. Zapowiedział, że 20 lutego rolnicy ponownie wyjdą na ulicę. - Jesteśmy bardzo zdesperowani - oświadczył. 

Przedstawiciel rolników: jesteśmy bardzo zdesperowani
Źródło: TVN24

Rolnicy apelowali o natychmiastowe działanie i późniejsze systemowe rozwiązania w tej sprawie, sprzeciwiali się także unijnemu "Zielonemu Ładowi". Mówili między innymi o toksyczności i niskiej jakości ukraińskiej żywności. - Jest niedopuszczalne, żeby przez granicę polską, przez granicę Unii Europejskiej wjeżdżały towary, które w żaden sposób nie są sprawdzane, chociażby pod względem jakościowym, ilościowym oraz przede wszystkim, czy to jest zdrowe, czy nie - mówił przedstawiciel strajkujących.

Rolnicy prosili także o upublicznienie listy firm kupujących ukraińskie zboże. Proponowali wyznaczenie jednej spółki portowej do skupowania tego zboża i zakazu pod rygorem wysokich kar kupowania tego ziarna przez inne firmy. - Nie róbmy krzywdy Ukraińcom. Niech przez port, przez nasze morze, idzie ten tranzyt, ale nikt Polsce nie może kupić tych - chociażby nieprzetworzonych - towarów - mówił jeden z przemawiających protestujących.

Rolnicy apelowali o upublicznienie listy firm kupujących ukraińskie zboże
Źródło: TVN24

Tusk: czeka nas bardzo poważna batalia

- Bardzo bym chciał, abyśmy wszyscy bez wyjątku starali się zrozumieć wszystkie argumenty. (…) Blokady dróg, to była masywna akcja, tak dzieje się też w Europie, ale moje doświadczenie od wczesnej młodości mówi mi, że jeżeli tysiące ludzi decyduje się na protest, to nie robią oni tego dla przyjemności. Będziemy dyskutowali o konkretnych rozwiązaniach, ale ja nie mogę obiecać gruszek na wierzbie. Nie chcę powiedzieć, że ja mogę, dzięki temu, że ich znam (polityków z UE - red.) i byłem przez tyle lat w Brukseli i zrobię tak, iż wszyscy powiedzą, że ja mam rację - powiedział Tusk.

Premier wskazał, że ukraińskie rolnictwo "jest dużo bardziej zeuropeizowane, jeżeli chodzi o interesy, niż niektórzy sądzą". Mówił zarówno o ukraińskich agroholdingach, ale jak i o interesach np. holenderskich, niemieckich czy duńskich w tym państwie. - Czeka nas batalia bardzo poważna. Chcemy do tego podejść maksymalnie odpowiedzialnie - podkreślił. Mówił, że chodzi o to, aby nie zaszkodzić Ukrainie w wojnie z Rosją, ale jednocześnie skłonić do zmiany myślenia kraje zachodniej Europy w zakresie dostawy amunicji i przekonać jednocześnie, że sukces tego państwa na froncie nie jest bezpośrednio związany z interesami ukraińskich agroholdingów, wielkich gospodarstw rolnych.

Tusk do rolników: bardzo bym chciał ten konflikt rozwiązać
Źródło: TVN24

Tusk zapowiedział wzmocnienie kontroli granicznej ukraińskiej żywności. Podkreślił, że absolutnym minimum jest zablokowanie dostępu do europejskiego rynku produktom, które nie spełniają norm sanitarnych, kryteriów dotyczących zdrowia konsumentów. - Wytłumaczę to i w Kijowie, i w Brukseli, że my i tak będziemy przeprowadzali tego typu kontrole, bo chodzi o zdrowie obywateli Polski i całej UE. Nie ma możliwości, abyśmy od tych kontroli odstąpili - podkreślił premier. Przyznał, że polskie służby nie są kadrowo przygotowane na taką skalę towarów, ale zapewnił, że "od dziś" w przypadku kontroli sanitarnych i jakościowych "to, co mamy do dyspozycji, rzucimy na ten front, bezdyskusyjnie".

Powiedział, że jego zdaniem jest pogodzenie trzech kwestii — elementarnego respektowania ustaleń w ramach UE, pomocy Ukrainie w wojnie z Rosją oraz skutecznej obrony interesów polskiego rolnika, polskiego producenta żywności. - Musimy znaleźć rozwiązanie. Ono pewnie nie będzie idealne - dodał premier. Ocenił, że na pewno nie będzie możliwe spełnienie wszelkich postulatów w tydzień.

Tusk do rolników: wasze oczekiwania nie zostaną z dnia na dzień zrealizowane

Tusk podkreślił, że "jeszcze długo będziemy w takiej atmosferze, w jakimś sensie konfrontacji, bo wasze oczekiwania nie zostaną z dnia na dzień zrealizowane". - Jak będziemy rozmawiali tak jak dzisiaj, to bardzo szybko osiągniemy pierwszy pułap, czyli zrozumiemy, co do siebie mówimy. (…) Bardzo bym chciał ten konflikt rozwiązać, także z egoistycznych pobudek, ale z przekonania, że tak po prostu nie może być. Ja to wiem - zapewniał rolników premier. Zadeklarował, że chce być z protestującymi, z rolnikami, w roboczym, stałym kontakcie. Tak, aby strona społeczna była autentycznym uczestnikiem działań w tym zakresie. "Bo nam na niczym innym nie zależy, nie mamy w tej kwestii innych punktów widzenia" - mówił premier.

- Zobaczycie w najbliższych dniach, nie w najbliższych tygodniach, zasadniczą zmianę działania naszych służb na granicy - w tym służb sanitarnych. Czy wystarczy nam ludzi i narzędzi?… Jeżeli nie, to będziemy starali się błyskawicznie te służby uzupełnić. To, czym dysponujemy teraz, zostanie użyte do uczciwej, rzetelnej, transparentnej kontroli jakości i bezpieczeństwa żywnościowego, jeżeli chodzi o ukraińskie produkty - podsumował Tusk.

Kołodziejczak: lista firm importujących zboże z Ukrainy jest gotowa

Wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak powiedział, że lista firm, które importowały zboże z Ukrainy jest kompletna i gotowa, a rząd będzie szukał podstaw prawnych, aby móc ją upublicznić.

- Lista wszystkich firm jest już skompletowana. W tym tygodniu podeprzemy się takimi opiniami prawnymi, żeby można to było upublicznić. Każdy Polak powinien zobaczyć kto zarabiał, kiedy polscy rolnicy mieli wielki problem - powiedział Kołodziejczak. - Tej listy nikt nie miał do tej pory, jestem pierwszym człowiekiem w Polsce, który się o taką listę upomniał - stwierdził.

Kołodziejczak: lista firm importujących zboże z Ukrainy jest gotowa
Źródło: TVN24

Jak wyjaśnił, lista została sporządzona na podstawie informacji "od różnych służb", natomiast lista opublikowana przez poprzedni rząd jest "nieprecyzyjna" i według niego "niezgodna z prawdą"

Kołodziejczak dodał, że informacje na temat importu są "szokujące", ponieważ na Ukrainę - według niego - wypłynęło 6 mld zł. Sprowadzono 330 tys. ton zboża technicznego, rzepaku i kukurydzy, które zostały wprowadzone na polski rynek - prawdopodobnie trafiły do konsumpcji. Najtańsza przywożona w zeszłym roku z Ukrainy pszenica kosztowała 51 zł za tonę, 20 razy poniżej progu opłacalności uprawy w Polsce - podkreślił wiceminister.

"Macie Kołodziejczaka i nie wahajcie się go użyć"

- Kiedy sugerowałem, że Michał Kołodziejczak powinien zająć się w randze wiceministra sprawami polskich rolników, nie wszyscy byli szczęśliwi w tej mojej koalicji z tego powodu - powiedział Donald Tusk w Morągu.

Dodał, że Kołodziejczak ostrzegał go, że będzie "bardzo kłopotliwy" także dla niego. - Mówił: ja będę raczej starał się reprezentować punkt widzenia tych, z którymi będę współpracował na dole, a nie punkt widzenia tak zwanej góry - relacjonował premier.

Zwracając się do rolników oświadczył: - Mogę wam powiedzieć naprawdę, bez słowa przesady, macie Kołodziejczaka i nie wahajcie się go użyć. To jest wasza broń, nie moja.

Tusk: macie Kołodziejczaka i nie wahajcie się go użyć
Źródło: TVN24
TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: