Czy w Polsce jest możliwy jeden czas przez cały rok?

Wkrótce zmiana czasu na zimowy
Wkrótce zmiana czasu na zimowy
TVN24 BiS
Dyskusja o sensowności zmiany czasu w "Poranku" TVN24 BiS 13 październikaTVN24 BiS

Co pół roku powraca w Polsce dyskusja czy zmiana czasu dwa razy do roku ma jeszcze jakikolwiek sens. Dyskutują nie tylko naukowcy czy publicyści. W sens zmiany czasu powątpiewa część polityków. Ta najbliższa już w nocy z 29 na 30 października.

W kwietniu 2013 roku ówczesny premier Donald Tusk przyznał, że rząd jego rząd regularnie zastanawia się nad tym, co by było, gdyby nie było zmiany czasu.

- Dwa razy do roku dyskutujemy na Radzie Ministrów, czy są przesłanki, aby zrezygnować z tej zmiany. Są argumenty i za, i przeciw - mówił Tusk zaznaczając, że rząd nie wyszedł w tej sprawie poza teoretyczne rozważania. I tak pozostało do końca kadencji. Rząd nie przedstawił żadnego projektu w tej sprawie nawet do konsultacji międzyresortowych.

Do dziś nie ma żadnych wiarygodnych wyliczeń, na których rządzący mogliby się oprzeć czy ewentualne wycofanie się ze zmian czasu przyniosłoby gospodarce i społeczeństwu więcej pożytku czy szkody.

Rząd nie dysponuje wiarygodnymi analizami

"Ministerstwo Rozwoju nie dysponuje sprawdzonymi i zweryfikowanymi informacjami na temat negatywnego wpływu wprowadzenia czasu letniego na ludzkie zdrowie"- przyznała wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz w odpowiedzi na interpelację posła Daniela Milewskiego (PiS) złożoną przed tegoroczną zmianą czasu z zimowego na letni.

"Biorąc pod uwagę sprzeczny charakter prowadzonych badań, nie jest możliwe wyciągnięcie wiarygodnych wniosków dotyczących wpływu czasu letniego na środowisko naturalne. (...) Faktyczne oszczędności [energii] pozostają trudne do oszacowania, w każdym razie są względnie ograniczone"- stwierdził z kolei były wiceminister gospodarki Jerzy Pietrewicz, w odpowiedzi na oświadczenie grupy senatorów wydane w poprzedniej kadencji.

Grupa sześciu senatorów PiS w liście do premiera Donalda Tuska otwarcie wtedy zakwestionowała sens zmieniania czasu z zimowego na letni w marcu i w drugą stronę w październiku.

"Małą efektywność dokonywania zmiany czasu zimowego na letni wykazały badania naukowców z USA i Wielkiej Brytanii – wyniki wykazały niezmienność wysokości rachunków za prąd, za to dowiodły, że o 10 proc. wzrasta wtedy ryzyko zawałów serca i że zmiana czasu jest uciążliwa dla osób chorych i niepełnosprawnych. Niemniej istotnym skutkiem wprowadzenia zmiany czasu, skutkiem ważnym dla gospodarki, jest spadek produktywności pracowników w ciągu kilku dni roboczych następujących po zmianie czasu. Wynika to z zakłócenia dobowego cyklu funkcjonowania człowieka. Przejście z czasu zimowego na letni powoduje potrzebę zmiany rozkładów jazdy pociągów, wymusza też zmianę oprogramowania w maszynach i komputerach stosowanych w przemyśle, co niewątpliwie generuje koszty" - dowodzili senatorowie PiS.

Senat rozpatruje petycję, a poseł interpeluje

W marcu tego roku do Senatu wpłynęła petycja Stowarzyszenia Interesu Społecznego "Wieczyste". Postulat ten sam: zrezygnować ze zmieniania czasu dwa razy do roku, ustanowić jako jedyny obowiązujący czas środkowoeuropejski (zimowy). Komisja Gospodarki Narodowej zarekomendowała jednak premier Beacie Szydło, aby nie zajmować się dalej tą petycją.

Pomysł ujednolicenia czasu w Polsce w ciągu całego roku wcale jednak nie umarł. Na przełomie września i października pojawiła się kolejna interpelacja. Tym razem złożył ją poseł Nowoczesnej Paweł Pudłowski. Parlamentarzysta pyta między innymi Beatę Szydło czy rząd rozważa odstąpienie od zmiany czasu w Polsce. Odpowiedzi jeszcze nie otrzymał.

- Z moich wyliczeń wynika, że utrzymywanie obecnego stanu ze zmianą czasu niespecjalnie kalkuluje się ekonomicznie - mówi portalowi tvn24.pl poseł Pudłowski. - Chętnie dowiedziałbym się, czy opłacałoby się zrezygnować ze zmiany czasu. Jednak nie mam takich narzędzi i ośrodków analitycznych jak ma rząd. Dlatego zwróciłem się z interpelacją do pani premier - dodaje.

Samo wycofanie się ze zmiany czasu (choć na razie nie planowane przez rząd) to jedna decyzja. Następna byłaby trudniejsza. Który mianowicie czas powinien obowiązywać w Polsce? Naturalnym dla długości geograficznej większości terytorium Polski (od zachodniej granicy mniej więcej do linii Lublin - Olecko) jest czas środkowoeuropejski, czyli zimowy.

Polska pod jednym czasem

Jak więc wyglądałoby życie w Polsce, gdyby cały rok obowiązywał czas zimowy?

- Uwielbiam te coroczne dyskusje nad sensem zmiany czasu - zaczyna rozmowę z tvn24.pl Karol Wójcicki, popularyzator astronomii z portalu "Z głową w gwiazdach". - Uważam, że nic nie należy zmieniać, bo nie ma idealnego rozwiązania. Każde niosłoby ze sobą korzyści oraz straty jednocześnie - dodaje.

Daje się jednak namówić na poteoretyzowanie, co by było, gdyby w Polsce obowiązywał tylko czas letni, albo obowiązywał tylko zimowy. - Między październikiem a marcem byłoby tak samo. Musielibyśmy jednak wyobrazić sobie lato, w którym robi się widno już o trzeciej, a w czasie najdłuższych dni w roku ciemno robiłoby się już około dwudziestej. Wydaje się, że radość z ciepłych czerwcowych i lipcowych wieczorów jest tym większa, że do późnych godzin jest jasno. Potrzebny jest więc czas letni - mówi Wójcicki.

Gdyby jednak czas letni obowiązywał cały rok, to również, zdaniem Wójcickiego, miałoby to swoje niedogodności. - Można spotkać się z opiniami, że ludzie jak wychodzą z pracy w grudniu, to chcieliby żeby jeszcze co najmniej z godzinę było jasno. Ale trzeba też pamiętać, że do pracy nie tylko wstawalibyśmy w kompletnych ciemnościach, ale ciemno byłoby również przez pierwszą godzinę pracy dla tych, którzy zaczynają o ósmej. Nie wiem jak dla innych, ale dla mnie byłoby to przygnębiające - twierdzi Wójcicki.

Prawie cała Unia regularnie zmienia czas

Rozważając ewentualną rezygnację ze zmiany czasu w Polsce, należy brać pod uwagę jeszcze jedną okoliczność. Większość państw Unii Europejskiej (poza Islandią) zmienia czas dwa razy do roku, zgodnie z obowiązującą od piętnastu lat unijną dyrektywą. Nie jest ona wiążąca dla krajów członkowskich, ale większość Unii do niej się zastosowała.

Główny Urząd Miar w informacji opublikowanej na swojej stronie internetowej zaznacza, że rozważając ewentualną rezygnację ze zmiany czasu należałoby dogłębnie przeanalizować skutki tego, że przez pół roku w Polsce byłby taki sam czas, a przez pół roku inny niż w krajach zachodniej Europy.

- A może rezygnując ze zmiany czasu zaszczepilibyśmy tę ideę w pozostałych krajach Unii? - rozmarza się poseł Pudłowski.

Słońce nie dla wszystkich świeci w tym samym czasie
Słońce nie dla wszystkich świeci w tym samym czasieSłońce nie dla wszystkich świeci w tym samym czasie

Zdaniem ekspertów, jeżeli chodzi o rozwiązanie urzędowego czasu na tak dużym obszarze jak Unia Europejska, nie ma w 100 proc. dobrego rozwiązania. Czas na zegarkach powinien być dostosowany do światła dziennego i do wynikającej z tego aktywności życiowej ludzi. Tymczasem słońce nie oświetla całej Unii równocześnie i równomiernie. Na zachodnich krańcach wspólnej unijnej strefy czasowej słońce wstaje i zachodzi o dwie godziny później niż na wschodniej granicy Wspólnoty. Gdy Polakom trudno wyobrazić sobie, że w październiku mogłoby się rozwidniać dopiero przed godz. 9, to w zachodniej Hiszpanii jest to naturalny porządek świata. Za to im bardziej na Zachód, tym dłużej wieczorem jest widno.

Czas urzędowy dostosowuje więc czas słoneczny do ludzkich zwyczajów, ale ludzie nie mają na to wpływu, że słońce nie dla wszystkich świeci jednakowo.

Autor: jp/mtom / Źródło: tvn24.pl

Pozostałe wiadomości

Prezydent Donald Trump podpisał rozkaz wysłania 1500 żołnierzy na granicę z Meksykiem, by przeciwdziałać "inwazji". Pentagon poinformował, że wojsko wyśle samoloty i śmigłowce, by wesprzeć deportację imigrantów. Władze Meksyku, by przygotować się na napływ migrantów wydalanych z USA, rozpoczęły stawianie olbrzymich obozów namiotowych w mieście Ciudad Juarez - podał Reuters. Władze Meksyku twierdzą, że są przygotowane na możliwość masowej deportacji, ale niezależni komentatorzy mają co do tego wątpliwości.

"Bezprecedensowe" prace przy granicy z USA

"Bezprecedensowe" prace przy granicy z USA

Źródło:
PAP

Prezydent Panamy zapewnia, że nie obawia się inwazji wojsk amerykańskich. Jose Raul Mulino podkreślił, że przekazanie kontroli nad kanałem "nie było ustępstwem ani prezentem od Stanów Zjednoczonych" i zapewnił, że kanał "należy i będzie należał do Panamy".

"Bądźmy poważni". Prezydent Panamy nie obawia się inwazji USA

"Bądźmy poważni". Prezydent Panamy nie obawia się inwazji USA

Źródło:
PAP

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt przekazała, że prezydent USA Donald Trump zawiesił pracowników biur programów różnorodności, równości i integracji (DEI) w rządzie federalnym i wysłał ich na płatne urlopy.

Wszyscy federalni pracownicy biur równości i różnorodności wysłani do domów

Wszyscy federalni pracownicy biur równości i różnorodności wysłani do domów

Źródło:
PAP

1064 dni temu rozpoczęła się rosyjska inwazja na Ukrainę. Około tysiąca żołnierzy z Korei Północnej zginęło już w walkach z siłami ukraińskimi w obwodzie kurskim Rosji – poinformowała BBC, powołując się na zachodnich urzędników, którzy zastrzegli sobie anonimowość. Oto co wydarzyło się w Ukrainie i wokół niej w ciągu ostatniej doby.

Żołnierze Kim Dzong Una masakrowani w walkach

Żołnierze Kim Dzong Una masakrowani w walkach

Źródło:
PAP

Brytyjski resort obrony informuje o wytropieniu przez marynarkę wojenną rosyjskiego okrętu szpiegowskiego w kanale La Manche. Minister obrony John Healey zapewnił, że Wielka Brytania będzie nadal eksponować szkodliwą działalność Putina i zwalczać rosyjską "flotę cieni", by zapobiec finansowaniu nielegalnej napaści na Ukrainę.

Wytropili rosyjski okręt szpiegowski w kanale La Manche

Wytropili rosyjski okręt szpiegowski w kanale La Manche

Źródło:
PAP

- Przyjechała grupa mężczyzn z pałkami, maczetami. To miało nas zmusić do tego, abyśmy w stresie podpisali nową umowę z wyższym czynszem - opowiada w rozmowie z biznesową redakcją tvn24.pl Łukasz Małkiewicz, reprezentant kupców z warszawskiego centrum handlowego Modlińska 6D. Sebastian Bogusz, zarządca nieruchomości, ripostuje, że to działania kupców zmusiły spółkę do zwiększenia obsady ochrony obiektu. Prokuratura zdecydowała o wszczęciu w tej sprawie postępowania.

Spór w centrum handlowym. "Uderzyli dużą armią"

Spór w centrum handlowym. "Uderzyli dużą armią"

Źródło:
tvn24.pl

Donald Trump zagroził wprowadzeniem wysokich ceł i sankcji wobec Rosji, jeżeli w najbliższym czasie nie dojdzie do zakończenia działań zbrojnych w Ukrainie. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski udowadnia, że za salę dla "kandydata obywatelskiego" płaci biuro poselskie PiS. Z kolei Iga Świątek zagra dziś o finał Australian Open. Oto pięć rzeczy, które warto wiedzieć w czwartek 23 stycznia.

Trump grozi Rosji, walka o finał Australian Open, faktura Nawrockiego

Trump grozi Rosji, walka o finał Australian Open, faktura Nawrockiego

Źródło:
PAP, TVN24, Eurosport

Na polecenie premiera Donalda Tuska polskie placówki i dyplomaci są w gotowości do pomocy naszym obywatelom. Gdyby Donald Trump nakazał przeprowadzić masowe deportacje osób przebywających w USA nielegalnie, mogłoby to dotknąć również Polaków. - Władze Chicago zabroniły policji i służbom miejskim pytania o status imigracyjny - uspokaja Łukasz Dudka, szef największej gazety polonijnej w USA.

"Policja w Chicago nie ma prawa zapytać nikogo o status imigracyjny. Miasto wydało nawet broszurę"

"Policja w Chicago nie ma prawa zapytać nikogo o status imigracyjny. Miasto wydało nawet broszurę"

Źródło:
Fakty TVN

Prezydent USA Donald Trump napisał w mediach społecznościowych, że "kocha Rosjan" i ma "dobre stosunki z prezydentem Putinem" i dlatego zamierza zrobić Rosji "wielką przysługę". "Dojdźmy do porozumienia teraz i zatrzymajmy tę absurdalną wojnę" - zaapelował Trump. Zagroził też wprowadzeniem wysokich ceł i sankcji wobec Rosji, jeżeli w najbliższym czasie nie dojdzie do zakończenia działań zbrojnych w Ukrainie.

"Jeśli nie zawrzemy 'umowy', nie będę miał innego wyjścia". Trump o "przysłudze" dla Rosjan

"Jeśli nie zawrzemy 'umowy', nie będę miał innego wyjścia". Trump o "przysłudze" dla Rosjan

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Pożar składowiska odpadów w Płoszowie niedaleko Radomska. Jak poinformowali strażacy, palą się niebezpieczne odpady. Ratownicy zaapelowali, by mieszkańcy nie otwierali okien.

Płoną niebezpieczne odpady w Płoszowie

Płoną niebezpieczne odpady w Płoszowie

Źródło:
tvn24.pl, PAP

W czwartek rano w centralnych i południowych regionach Polski zalega gęsta mgła. Miejscami widzialność wynosi poniżej 200 metrów. Obowiązują żółte alarmy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Sprawdź szczegóły.

Siedem województw z ostrzeżeniami IMGW

Siedem województw z ostrzeżeniami IMGW

Źródło:
IMGW

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki przez prawie 200 dni miał zajmować luksusowy apartament w muzealnym kompleksie hotelowym oddalonym o pięć kilometrów od jego domu. Według posła PiS Kazimierza Smolińskiego jego pobyt mógł być spowodowany utrudnioną komunikacją po mieście. - W Gdańsku pięć kilometrów to podobnie jak w Warszawie, jest duży ruch przecież - powiedział w "Kropce nad i". - Nigdy bym nie wpadł na to, żeby wynająć hotel pięć kilometrów od swojego miejsca zamieszkania i żeby Sejm za ten hotel zapłacił - mówił z kolei Tomasz Trela (Nowa Lewica).

Apartament pięć kilometrów od domu. "Jest duży ruch przecież"

Apartament pięć kilometrów od domu. "Jest duży ruch przecież"

Źródło:
TVN24

Kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta RP Rafał Trzaskowski pokazał na spotkaniu z wyborcami w Szczecinie fakturę za wynajęcie sali na spotkanie z Karolem Nawrockim, którą uregulowało biuro poselskie Czesława Hoca (PiS). - Oni się niczego nie nauczyli. Dlatego musimy zamknąć sprawę rozliczeń jak najszybciej - mówił Trzaskowski. Powiedział też, co zrobi pierwszego dnia prezydentury, gdy wygra wybory.

Trzaskowski pokazuje fakturę za salę dla Nawrockiego. "Oni się niczego nie nauczyli"

Trzaskowski pokazuje fakturę za salę dla Nawrockiego. "Oni się niczego nie nauczyli"

Źródło:
TVN24, PAP

Na spotkaniu wyborczym w Nowym Sączu z kandydatem PiS na prezydenta RP Karolem Nawrockim sympatycy prawicy znów skandowali okrzyki wymierzone w premiera. - Nie boimy się Tuska, a jak ktoś ma problemy ze słuchem, to do laryngologa - stwierdził prezes IPN, reagując na hasło wykrzykiwane przez publiczność.

Znów okrzyki o Tusku na spotkaniu z Nawrockim. Prezes IPN wysyła do laryngologa

Znów okrzyki o Tusku na spotkaniu z Nawrockim. Prezes IPN wysyła do laryngologa

Źródło:
TVN24

- My, Polacy, wobec niestety tak podzielonej Europy, bardzo potrzebujemy Donalda Trumpa. My, Polacy, nie możemy sobie pozwolić na konflikt z amerykańską prezydencją - mówił w "Faktach po Faktach" wicemarszałek Senatu Michał Kamiński (PSL). Przypomniał też nieprzychylne słowa Donalda Tuska na temat Trumpa. - Ja się bardzo boję pytania, które Prawo i Sprawiedliwość może zadać w drugiej turze wyborów prezydenckich: czy Polskę stać na to, by prezydent i premier byli pokłóceni ze Stanami Zjednoczonymi? - powiedział.

"Musimy zrobić wszystko, by nie dać PiS-owi tego argumentu"

"Musimy zrobić wszystko, by nie dać PiS-owi tego argumentu"

Źródło:
TVN24

Prawomocny wyrok w sprawie znanej piosenkarki i jej byłego męża

Źródło:
PAP

Ministra ds. równości Katarzyna Kotula, odnosząc się publikacji portalu Strefa edukacji na temat kontrowersji wokół jej wykształcenia, oświadczyła, że ma wykształcenie wyższe licencjackie. - Nie jestem magistrem i nigdy nie ubiegałam się o stanowiska tego wymagające - podkreśliła.

Kotula: nie mam tytułu magistra, ale posiadam wykształcenie wyższe

Kotula: nie mam tytułu magistra, ale posiadam wykształcenie wyższe

Źródło:
PAP

W Iraku przegłosowano zmiany w prawie, które zalegalizowały małżeństwa nawet 9-letnich dziewczynek. O aprobowaniu takich ślubów będą teraz decydować duchowni poszczególnych odłamów islamu. - Dotarliśmy do końca praw kobiet i końca praw dzieci w Iraku - skomentował prawnik Mohammed Juma, jeden z głównych przeciwników zmian.

Zalegalizowano śluby z 9-letnimi dziewczynkami. "Dotarliśmy do końca praw kobiet i dzieci"

Zalegalizowano śluby z 9-letnimi dziewczynkami. "Dotarliśmy do końca praw kobiet i dzieci"

Źródło:
PAP, CNN, Guardian

Do największej ilości turbulencji w Europie dochodzi podczas lotów, których trasy rozpoczynają się lub kończą w Szwajcarii, wynika z danych portalu Turbli. Najbardziej obfitująca w turbulencje okazuje się trasa z Nicei do Genewy. Przyczyną są okoliczne alpejskie szczyty.

Nad jednym krajem w Europie najczęściej dochodzi do turbulencji

Nad jednym krajem w Europie najczęściej dochodzi do turbulencji

Źródło:
Euronews, tvn24.pl

Arktyczne zimno, które sięgnęło południowych części Stanów Zjednoczonych, sprowadziło śnieg i opady marznące do regionów, które od wielu lat nie doświadczyły tak potężnego ataku zimy. Według władz zginęło co najmniej 12 osób.

"Nigdy czegoś takiego nie widziałem. I prawdopodobnie nigdy więcej nie zobaczę"

"Nigdy czegoś takiego nie widziałem. I prawdopodobnie nigdy więcej nie zobaczę"

Aktualizacja:
Źródło:
CNN, PAP, NWS, eu.usatoday.com

Kto i po co osłupkowuje gotowe miejsca parkingowe? Takie pytanie zadała lokalnej grupie w mediach społecznościowych mieszkanka Saskiej Kępy. Za wprowadzeniem zmian w organizacji ruchu stoją stołeczni drogowcy, którzy wyjaśnili, jaki jest ich powód.

Stanęły słupki, parkować nie można. Drogowcy podali powód

Stanęły słupki, parkować nie można. Drogowcy podali powód

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Operatorowi sieci Play - spółce P4 oraz Netii zostały przedstawione zarzuty - podał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dotyczą one prezentowania cen w sposób, który może wprowadzać w błąd. UOKiK wyjaśnił, że firmy w reklamach pokazują ceny uwzględniające rabat, na przykład marketingowy, o czym konsument może nie wiedzieć.

Dwie duże firmy z zarzutami

Dwie duże firmy z zarzutami

Źródło:
PAP

Podatnicy mają możliwość skorzystania z ulgi w PIT, jeśli sprzedali mieszkanie przed upływem pięciu lat od nabycia, a otrzymane środki przeznaczyli na zakup, remont i wyposażenie nowego. Krajowa Administracja Skarbowa poinformowała w indywidualnej interpretacji o sprzęcie AGD, który może być zaliczony do wydatków objętych odliczeniem.

Ulga w PIT. Ten sprzęt domowy można odliczyć

Ulga w PIT. Ten sprzęt domowy można odliczyć

Źródło:
tvn24.pl

KIA, Opel i Honda poinformowały, że właściciele niektórych aut tych marek powinni zgłaszać się do autoryzowanych stacji obsługi w celu naprawy usterek. W pewnych modelach stwierdzono awarię poduszek powietrznych, a w innych - wyciek płynu hamulcowego. Naprawy mają dotyczyć ponad 33 tysięcy samochodów.

Wielka akcja serwisowa. Kilkadziesiąt tysięcy aut do warsztatów

Wielka akcja serwisowa. Kilkadziesiąt tysięcy aut do warsztatów

Źródło:
PAP
Zbrodnia VAT-owska w PKOl? Skarbówka zawiadamia prokuraturę

Zbrodnia VAT-owska w PKOl? Skarbówka zawiadamia prokuraturę

Źródło:
tvn24.pl
Premium
MON i MEN mogą się pomylić, gdy mowa o religii w szkole. W co gra PSL?

MON i MEN mogą się pomylić, gdy mowa o religii w szkole. W co gra PSL?

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Tegoroczny Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy już 26 stycznia. Zgromadzone podczas niego środki wesprą onkologię i hematologię dziecięcą. Do udziału w akcji włączyli się dziennikarze i dziennikarki TVN i TVN24. Monika Olejnik oferuje ręcznie malowaną chustę góralską i śniadanie.

"W Hotelu Bristol albo w barze mlecznym". Wyjątkowa aukcja Moniki Olejnik dla WOŚP

"W Hotelu Bristol albo w barze mlecznym". Wyjątkowa aukcja Moniki Olejnik dla WOŚP

Źródło:
TVN24

Zdjęcie "Czas Apokalipsy" Chrisa Niedenthala zapisało się w historii Polski i Europy. Teraz fotografia trafia na aukcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Legendarny fotoreporter wspólnie z czteroletnimi bliźniętami Leną i Filipem Sosnowskimi przekazali na nią odbitkę numer 9. Niedenthal w rozmowie z rodzicami małych darczyńców - Natalią Szewczak (Business Insider Polska) i Mateuszem Sosnowskim (TVN24) - opowiedział o niesamowitej historii zdjęcia i o tym, jak niemal cudem, dzięki pomocy nieznajomego, udało się je wywieźć z Polski i pokazać światu.

To, że wydostało się z Polski, to niemal cud. Legendarne zdjęcie do wylicytowania

To, że wydostało się z Polski, to niemal cud. Legendarne zdjęcie do wylicytowania

Źródło:
tvn24.pl

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy w niedzielę, 26 stycznia, zagra już po raz 33. Na błoniach Narodowego stanęła scena, miasteczko i główne studio. Dzień wcześniej, w sobotę, wystartują stamtąd uczestnicy Biegu "Policz się z cukrzycą". Organizacja Finału WOŚP i towarzyszących wydarzeń spowoduje zmiany w ruchu i parkowaniu.

Na błoniach Narodowego stanęła scena WOŚP. Od soboty zmiany w ruchu

Na błoniach Narodowego stanęła scena WOŚP. Od soboty zmiany w ruchu

Źródło:
tvnwarszawa.pl

33. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy już w niedzielę, 26 stycznia. Zebrane pieniądze wesprą dziecięcą onkologię i hematologię. Liczy się każdy grosz, a razem możemy więcej. Sześcioletnia Pola i jej historia udowadniają, że wspierając Orkiestrę, wspieramy chore dzieci.

"Jeżeli ktoś nie wierzy, to my dajemy przykład". Sześcioletnia Pola żyje dzięki sprzętowi WOŚP

"Jeżeli ktoś nie wierzy, to my dajemy przykład". Sześcioletnia Pola żyje dzięki sprzętowi WOŚP

Źródło:
Fakty po Południu TVN24