Pożar w hospicjum w Chojnicach. Są ofiary śmiertelne

Polska

Pożar hospicjum w Chojnicachtvn24
wideo 2/2

Cztery osoby zginęły w pożarze, do którego doszło w nocy w hospicjum w Chojnicach (woj. pomorskie). Ponad 20 kolejnych trafiło do szpitali, w tym dwóch policjantów. W Chojnicach odbyło się posiedzenie sztabu kryzysowego, w którym uczestniczył między innymi wojewoda pomorski Dariusz Drelich. Burmistrz Chojnic Arseniusz Finster poinformował, że życie osób, które zostały przewiezione do szpitali, nie jest zagrożone. Zapowiedział też dwudniową żałobę w mieście.

Pożar wybuchł w poniedziałek w nocy. Straż pożarna otrzymała zgłoszenie po godzinie 3 nad ranem. W budynku przebywało wtedy w sumie 26 osób - 24 podopiecznych hospicjum i dwóch pracowników.

Bilans tragicznego pożaru to cztery ofiary śmiertelne i 24 osoby ranne, które zostały przewiezione do szpitali. W tym dwóch policjantów: jeden z objawami podtrucia, drugi ze zranioną ręką. Brali udział w ewakuacji.

Trzy osoby zginęły na miejscu, czwarta zmarła po przewiezieniu do szpitala.

Ze wstępnych informacji podanych przez policję wynika, iż prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia przez jednego z podopiecznych hospicjum, palącego papierosy.

Policja będzie prowadziła dalsze postępowanie w tej sprawie.

- Będziemy wykonywali szczegółowe oględziny, powołamy biegłego z zakresu pożarnictwa i wtedy będziemy mogli potwierdzić wstępne informacje - powiedział oficer prasowy KWP w Gdańsku, komisarz Michał Sienkiewicz.

Ponad 20 osób trafiło do szpitali w Chojnicach i Człuchowie

O godzinie 7 rano Marian Hinca z Pomorskiej Straży Pożarnej poinformował w TVN24, że zakończyło się gaszenie pożaru, ale na miejscu cały czas pracuje 14 zastępów Straży Pożarnej - około 40 strażaków.

- Bezpośrednie działania gaśnicze są zakończone, ale trwają czynności popożarowe - mówił. Jak tłumaczył, chodzi tu przede wszystkim o to, aby wszystkie pomieszczenia zostały oddymione.

Hinca przekazał także, że poszkodowani trafili do dwóch szpitali oprócz policjantów 17 osób zostało przewiezionych do szpitala w Chojnicach, a 5 - do placówki w Człuchowie.

Posiedzenie sztabu kryzysowego

Około godziny 8.30 dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego Jerzy Jakubowski przekazał, że na miejsce pożaru przyjechał wojewoda pomorski Dariusz Drelich oraz Pomorski Komendant Wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej, nadbryg. Tomasz Komoszyński. Rozpoczęło się posiedzenie sztabu kryzysowego.

Burmistrz Chojnic ogłosił dwudniową żałobę

Burmistrz Chojnic Arseniusz Finster zapowiedział, że w związku z pożarem w hospicjum ogłosi dwudniową żałobę w mieście. Ma ona potrwać do środy wieczorem. - Odwołuję również wszystkie imprezy w mieście, włącznie z koncertami noworocznymi - dodał.

Jak mówił, skontaktował się z rodzinami wszystkich 24 osób, które w czasie wybuchu pożaru znajdowały się w budynku hospicjum. - Informowałem ich, w jakim szpitalu znajdują się ich krewni - w Chojnicach czy w Człuchowie, i na jakim oddziale przebywają - powiedział.

Finster poinformował, że życie osób, które zostały przewiezione do szpitali, nie jest zagrożone.

W sprawie wywołania pożaru śledztwo prowadzi prokuratura w Chojnicach.

Do pożaru doszło do w hospicjum w ChojnicachMapy Google, tvn24.pl

"Ogromne wyrazy współczucia"

"Ogromne wyrazy współczucia dla rodzin osób, które zginęły w Chojnicach. Ministerstwo Zdrowia podjęło niezbędne działania w celu zapewnienia opieki nad osobami znajdującymi się w hospicjum prowadzonym przez chojnicką fundację. Pomorskie NFZ otrzymało najwyższy priorytet działań w tym zakresie" - napisał w poniedziałek na Twitterze rzecznik rządu Piotr Müller.

Autor: kz, mjz//plw / Źródło: tvn24.pl, PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24