Premier Donald Tusk poinformował w czwartek, że rząd podejmie jeszcze w czwartek pakiet decyzji, aby ceny paliw były najniższe z możliwych. Według premiera jeszcze przed Świętami Wielkanocnymi powinniśmy zobaczyć obniżki na stacjach o około 1,20 zł na litrze.
Szef gabinetu prezydent Paweł Szefernaker napisał w serwisie X, że "diesel musiał zdrożeć o ponad 2 zł, a rolnicy musieli wykonać już znaczną część prac polowych, żeby rząd w ogóle zdecydował się zareagować na ceny paliw". "Działania spóźnione o tygodnie, a przedstawiony plan nadal rozwiązuje tylko część problemów drożyzny na stacjach. Gdyby rząd naprawdę miał plan, nie działałby dziś w pośpiechu i pod presją" - ocenił.
Dodał, że "prezydent pilnie oczekuje na ustawę".
Plany rządu w sprawie cen paliw
Premier zapowiedział, że w czwartek o godzinie 18 odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie Rady Ministrów i właśnie wtedy zostaną podjęte decyzje mające wpłynąć na obniżenie cen paliw.
Tusk określił przygotowany zestaw działań jako pakiet "CPN - ceny paliwa niżej". W jego ramach rząd planuje:
- obniżenie stawki VAT na paliwa z 23 do 8 procent,
- obniżkę akcyzy na benzynę o 29 groszy, na olej napędowy o 28 groszy,
- maksymalną cenę detaliczną na paliwa ustalaną każdego dnia przez ministra energii,
- niższe ceny o ok. 1,20 zł na litrze przed świętami.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował, że zapowiedziane przez premiera rządowe projekty będą procedowane w Sejmie w czwartek od godziny 20.30, a na piątkowe przedpołudnie zaplanowano ich głosowanie. Marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska poinformowała, że na piątek, na godzinę 14 zwołuje dodatkowe posiedzenie Senatu, który zajmie się ustawami.
Plany rządu mają na celu złagodzenie skutków gwałtownego wzrostu cen benzyny i oleju napędowego, wywołanego konfliktem na Bliskim Wschodzie oraz związaną z nim blokadą cieśniny Ormuz.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Leszek Szymański