Biją i plują, bo bronią się przed kontrolą

 
Podatnicy są coraz bardziej agresywni w stosunku do urzędników kontroli skarbowej
Źródło: TVN24

W czasie kontroli skarbowych ludzie są coraz bardziej agresywni. Zastraszają, próbują pobić, opluć, skląć, a nawet staranować samochodem. Takie sceny opisują pracownicy urzędów kontroli skarbowej - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Najbardziej drastyczna sytuacja - jak pisze "DGP", który przeprowadził sondę wśród urzędników kontroli skarbowej - rozegrała się w czasie ostatnich ferii na Dolnym Śląsku. Wyrzuceni z firmy kontrolerzy ledwie zdążyli wsiąść do samochodu, gdy właściciel firmy uderzył w nich własnym pojazdem i próbował zapchnąć na ruchliwą jezdnię, wprost pod jadące samochody.

Sprawa trafiła do prokuratury.

Nikt nie lubi być kontrolowany, a gdy wiąże się to z potencjalnym natychmiastowym zagrożeniem karą w postaci mandatu, reakcje podatników bywają nieprzewidywalne i gwałtowne Anna Baran z UKS w Zielonej Górze

W innym przypadku podatnik uwięził kontrolerów w sklepie (uwolniła ich dopiero policja), w kolejnym – kierowca busa porwał inspektorów dlatego, że wystawili mu mandat.

- Nikt nie lubi być kontrolowany, a gdy wiąże się to z potencjalnym natychmiastowym zagrożeniem karą w postaci mandatu, reakcje podatników bywają nieprzewidywalne i gwałtowne - mówi Anna Baran z UKS w Zielonej Górze.

Agresja na targowisku

Najgroźniej – jak wynika z zebranych przez "DGP" informacji - wyglądają kontrole na targowiskach. Tam agresję podatników wzmaga niechęć przypadkowych gapiów, którzy sekundują tym, którzy próbują uniknąć kary.

Inspektorzy opisują m.in. przypadek, gdy po szarpaninie z podatnikiem wezwani policjanci usłyszeli, że pracownik UKS jest pijany, a kontrolowany tylko bronił się przed jego agresją. Z tego powodu urzędnicy trafili do radiowozu na badanie alkomatem.

Inspektorzy oraz pracownicy uczestniczący w akcjach mandatowych radzą sobie z agresją kontrolowanych poprzez profesjonalne podejście do wykonywanych czynności, opanowanie oraz rozmowę z kontrolowanym.

- Gdy pracownik nie jest odporny na stres, istnieje duże prawdopodobieństwo, że sobie nie poradzi - wyjaśnia Teresa Piechowicz z UKS w Rzeszowie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Czytaj także: