Śmieci mogą wyrzucać przez dwie godziny dziennie. Pod okiem pracownika spółdzielni

Polska

Śmieci można wyrzucać tylko w wyznaczonych godzinachtvn24
wideo 2/2

Na jednym z osiedli w Białej Podlaskiej w województwie lubelskim spółdzielnia mieszkaniowa zamknęła śmietniki i otwiera je tylko na dwie godziny dziennie. W tygodniu mieszkańcy osiedla Sidorska śmieci mogą wyrzucać przez godzinę rano i wieczorem, w soboty - przez jedną godzinę wieczorem. Do tego pod okiem pracownika, który sprawdza, czy są posegregowane. - Mieszkańcy nie segregowali śmieci - argumentuje prezes spółdzielni.

Spółdzielnia Mieszkaniowa „Kolejarz” w Białej Podlaskiej z końcem ubiegłego roku zawiadomiła mieszkańców o zmianie opłaty za wywóz śmieci i o bezwzględnym obowiązku ich segregowania. Z uwagą:

„Aby zapobiec nieselektywnej zbiórce odpadów komunalnych, Zarząd Spółdzielni w uzgodnieniu z Radą Nadzorczą proponuje wdrożyć przyjmowanie odpadów w osłonie śmietnikowej w wyznaczonych godzinach przez pracowników obsługujących osiedle, na przykład: od poniedziałku do piątku: w godzinach 6.30 - 7.30, a po południu od godziny 17 do 18. W sobotę od godziny 17 do 18”.

Kartki z taką wiadomością rozklejone są na drzwiach do klatek bloków. Informacje o godzinach otwarcia śmietników wiszą też na osłonach śmietnikowych.

Administracja spółdzielni wymieniła zamki w śmietnikach, a jeden z pracowników w wyznaczonych godzinach sprawdza, jak posegregowane są śmieci.

"Jest problem"

Rozmawialiśmy z mieszkańcami bialskiego osiedla. Głównym problemem, jaki dostrzegają w zarządzeniu spółdzielni, są niedogodne godziny otwierania śmietników.

- Nie pasuje nam z godzinami, kiedy przyjmowane są śmieci, bo żeby je wyrzucić trzeba wstawać wcześniej, zanim dzieci zaprowadzi się do szkoły. To tylko dwa razy dziennie po godzinie i z tym jest problem. Poza tym jest dobrze - mówi nam Anna Rubak. - Tak ostro wzięli się za to. Może na początku będzie efekt, ale później nie będzie tak kolorowo. Ludzie pracują, niektórych nie ma przez cały dzień w domu, a śmieci w domu nie będą leżeć - dodaje.

Inni jeszcze nie oswoili się z nowymi zasadami.

- To nie jest dobry pomysł, bo nie każdy o tej porze będzie miał czas. Mieszkam sama i nie mam tych śmieci za wiele, ale to jest paranoja. Dopiero wczoraj to przeczytałam i nie za bardzo to do mnie dotarło. To kompletny absurd – denerwuje się Barbara.

Spółdzielnia: mieszkańcy nie segregują śmieci

Pomysł wyrzucania śmieci na godziny pojawił się w wyniku braku ich segregowania przez mieszkańców osiedla. - Po kontroli spółdzielnia zapłaciła duże kary za brak segregacji, łącznie 27 990 złotych. Ta kara została podzielona na mieszkańców, którzy musieli zapłacić za wywóz śmieci dwukrotnie więcej - powiedziała Helena Taranko, prezes spółdzielni.

Dlatego spółdzielnia wyszła z pomysłami, by temu zaradzić. Pierwsza propozycja, którą zarząd złożył mieszkańcom, dotyczyła koszy zamykanych na zamek elektroniczny. Każdy mieszkaniec ma swój czip i w ten sposób może wyrzucić śmieci. Spółdzielnia "Kolejarz" zarządza trzema osiedlami w Białej Podlaskiej. Zamki na czip zamontowała na dwóch osiedlach: Jagiellońska i Lotnicza. Na osiedlu Sidorska zostawiła otwarte kosze i to na nim wprowadziła godzinowe otwarcie śmietnika.

Biała Podlaska tvn24

Spółdzielnia zamknęła kontenery zasłonami, które teraz są otwierane w wyznaczonych godzinach pod nadzorem pracownika spółdzielni. Ten sprawdza, czy śmieci są posegregowane. Jeśli nie są, mieszkańcy robią to przy pracowniku, który może im pomóc w segregacji. Miesiąc pracy takiego pracownika kosztuje 700 złotych. W niedzielę kosze są "nieczynne". Te zasady mają obowiązywać do odwołania.

- Jeśli mieszkańcy mają uwagi co do godzin przyjęć, mogą to zgłosić do spółdzielni, zostanie to uwzględnione - zapewnia prezes.

Za brak segregacji potrójne opłaty

Prezes spółdzielni "Kolejarz” liczy na to, że dzięki temu mieszkańcy zaczną segregować śmieci, a zarząd szybko zrezygnuje z tej inicjatywy, zwłaszcza, że koszt pracowników jest duży. Dodaje, że wszystkie te wydatki będą uwzględnione w ogólnym rozliczeniu spółdzielni, a być może to też stanie się motywacją do segregacji. Jednak mieszkańcy wątpią w skuteczność tego rozwiązania.

- Nie widzę takiej możliwości, żeby wszyscy przestrzegali segregacji w takim zbiorowisku ludzi, jak osiedle mieszkaniowe - mówi Robert Kołpak, mieszkaniec osiedla.

Jeśli mieszkańcy nie będą stosować się do ustawowego obowiązku segregacji śmieci, a stwierdzą to pracownicy spółdzielni, zgodnie z decyzją prezydenta Białej Podlaskiej opłata za wywóz śmieci wzrośnie trzykrotnie dla wszystkich mieszkańców korzystających z danego śmietnika.

Zawiadomienie Spółdzielni Mieszkaniowej w Białej Podlaskiejtvn24

Autor: nina/ks / Źródło: TVN24 Białystok

Źródło zdjęcia głównego: tvn24