Bezdomny skatowany na śmierć. Podejrzany nic nie pamięta

22-latek twierdzi, że był kompletnie pijany
22-latek twierdzi, że był kompletnie pijany
Źródło: Komenda Miejska Policji w Zabrzu
Śledczy zatrzymali młodego mężczyznę podejrzanego o śmiertelne pobicie bezdomnego podczas libacji alkoholowej w jednym z zabrzańskich mieszkań. Zatrzymany 22-latek tłumaczy, że feralnej nocy był kompletnie pijany i nie pamięta, co się wydarzyło. Grozi mu do 12 lat więzienia.

Do zdarzenia doszło w nocy z 29 na 30 czerwca w mieszkaniu przy ulicy Budowlanej. W libacji brało udział pięciu mężczyzn, w tym 55-letni bezdomny. - Dwóch mężczyzn przed godziną 22 wyszło z mieszkania. Natomiast jego właściciel wraz z 22-letnim synem i bezdomnym pili alkohol dalej. O tym, że 55-latek nie żyje, policjanci dowiedzieli się od ratowników medycznych, którzy następnego dnia nad ranem zostali wezwani przez właścicieli - mówi tvn24.pl Marek Wypych z KMP w Zabrzu.

Dziś niewiele pamiętają

- Zatrzymany zabrzanin i jego ojciec niewiele pamiętają z tamtej nocy. Zasłaniają się upojeniem alkoholowym. Z relacji pozostałych dwóch mężczyzn wynika jednak, że atmosfera spotkania była napięta od początku. 22-latek kilkakrotnie uderzył bezdomnego - podkreśla Wypych.

Bił otwartymi rękami, pięściami i kopał

Sekcja zwłok 55-latka wykazała, że uderzeń musiało być znaczenie więcej niż kilka. Obrażenia, które odniósł bezdomny powstały w wyniku bicia otwartymi rękami, pięściami i kopnięciami. Mężczyzna miał m.in. złamane w kilku miejscach żebra, krwotok do jamy opłucnej oraz złamany trzon mostka.

Sąd Rejonowy w Zabrzu tymczasowo aresztował 22-latka.Podejrzanemu grozi do 12 lat więzienia.

Autor: jsy/zp / Źródło: TVN24 Katowice

Czytaj także: