"Premier nie może pogodzić się z porażką" - uważa Zbigniew Chlebowski
- W demokratycznym państwie powinno być miejsce na debatę publiczną - mówi szef klubu PO Zbigniew Chlebowski. Sądzi, że konflikt polityczny jest czymś normalnym, a politycy nie powinni się obrażać. - Więcej pokory i dystansu, a także poczucia humoru - apelował do posłów PiS-u. I dodał: - Donald Tusk to wyjątkowo uczciwy polityk - uważa Chlebowski. Jego zdaniem, premier wciąż jest w powyborczym szoku po przegranej i nie może się pogodzić z porażką.
Ryszard Kalisz przyznał, że premier ma prawo być rozgoryczony, ale "klasę ludzi poznaje się po tym właśnie, jak się zachowują w chwili rozgoryczenia". Zarzucił także PiS-owi, że nie pamięta "jak cielęciem był" i przypomniał ataki na prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. - Budujmy w Polsce kulturę i obyczaj polityczny - apelował.
Zbigniew Wassermann przypomniał natomiast zarzuty, jakie stawiano prezydentowi Kaczyńskiemu o tym, że współpracował z Ryszardem Krauze. - To ciężkie i obraźliwe zarzuty - uważa minister.
To nie tylko brak szacunku, to arogancja i pomiatanie ludzką godnością. Zbigniew Wassermann o zarzutach stawianych Lechowi Kaczyńskiemu
Co(ś) się niszczy w ABW?
Zbigniew Chlebowski z PO nie daje wiary zapewnieniom, że żadne dokumenty nie są w ABW niszczone. - W tej kampanii mieliśmy okazję zaobserwować przykłady wykorzystywania służb do walki politycznej - uważa poseł - Ta sprawa także musi zostać wyjaśniona - dodaje.
Musi być wyjaśnione, czy odchodząca władza nie zaciera po sobie jakichś dokumentów. Akta będą sprawdzone i upublicznione. Zbigniew Chlebowski o rzekomym niszczeniu dokumentów w ABW
Zbigniew Wassermann zaprzecza tym spekulacjom. - Jestem zaszokowany, że taki poseł opiera się na wierze, a nie na znajomości rzeczy. Zapewnia, że ABW nie niszczyło żadnych dokumentów. Biorę odpowiedzialność za to, że żadne dokumenty nie zginą - solennie obiecał minister.
Czy w ABW są niszczone jakieś dokumenty?
- Nie wiemy, co się dzieje w ABW, nawet jeśli coś jest niszczone, to jest to tajne - sądzi Ryszard Kalisz z LiD-u. Choć, jak zapewnia, to tylko spekulacje.
Kontrowersje wokół Ćwiąkalskiego Zbigniew Wassermann uważa, że mianowanie Zbigniewa Ćwiąkalskiego na ministra sprawiedliwości może nieść ze sobą pewien konflikt interesów. - Ćwiąkalski jest czynnym adwokatem, być może będzie musiał podejmować jakieś decyzje dotyczące jego klientów jako prokurator generalny - twierdzi Wassermann. I dodaje: - Poza tym to, że sprawdza się świetnie jako profesor, nie oznacza, że będzie świetnym ministrem.
Ryszard Kalisz nie widzi problemu. - Gdyby Ćwiąkalski został ministrem, przestałby wykonywać zawód adwokata - uważa polityk. - Trzeba oddzielić adwokata od jego klienta. Zgadza się, że prof. Ćwiąkalski ma wielkie kompetencje do sprawowania funkcji ministra sprawiedliwości.
Podobnego zdania jest Chlebowski. - Te zarzuty to próba zdyskredytowania tego kandydata. Jego zdaniem to, że czasami adwokat musi bronić ludzi złej reputacji, jest normalne.
PROF. ĆWIĄKALSKI W "Magazynie 24 GODZINY"
Wewnętrzna wojna w PiS-ie Zbigniew Chlebowski uważa, że kryzys w PiS-ie jest tak samo poważny jak sprawa niszczenia dokumentów. Przyznaje jednak, że wszelkie kontrowersje powinny być "załatwione wewnątrz partii", a odchodzący wiceprezesi "powinni się zreflektować", ponieważ ich działanie szkodzi PiS-owi.
Konflikt w PiS jest tak poważny, jak sprawa niszczenia dokumentów - ironizował Wassermann
- W PiS konflikt jest jasny i czytelny - twierdzi Zbigniew Chlebowski. - A każdy, kto ma inne zdanie niż wódz, musi liczyć się z konsekwencjami. Przypomniał jednak, że posłowie składają przysięgę na wierność ojczyźnie, a nie partii. Nie wykluczył, że PO będzie otwarta na przyjęcie wiceprezesów PiS-u, którzy w poniedziałek zrezygnowali z tej funkcji.
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: TVN24