"Ze smutkiem dostrzegam eskalację wrogich zachowań". Arcybiskup Gądecki o ataku na księdza

Ksiądz i kościelny zaatakowani w zakrystii
Policja zatrzymała trzech mężczyzn, którzy wtargnęli do szczecińskiego kościoła
Źródło: tvn24

Moje najwyższe zaniepokojenie budzą coraz częstsze akty nienawiści wobec ludzi wierzących, ze smutkiem dostrzegam eskalację wrogich zachowań wobec ludzi wierzących, w tym stosowanie przemocy symbolicznej i fizycznej - napisał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski arcybiskup Stanisław Gądecki w liście do księdza Aleksandra Ziejewskiego. Proboszcz parafii przy bazylice Świętego Jana Chrzciciela w Szczecinie został w niedzielę zaatakowany przez trzech mężczyzn.

W liście udostępnionym we wtorek przez biuro prasowe episkopatu Polski arcybiskup Gądecki napisał, że z wielkim smutkiem przyjął informację o fizycznej napaści na księdza prałata, do której doszło w minioną niedzielę w kościele Świętego Jana Chrzciciela w Szczecinie.

"Ze smutkiem dostrzegam eskalację wrogich zachowań"

Hierarcha przesłał w nim wyrazy solidarności i duchowego wsparcia oraz zapewnienia o swojej modlitwie również dla współpracowników księdza dziekana, którzy ucierpieli w ataku.

"Moje najwyższe zaniepokojenie budzą coraz częstsze akty nienawiści wobec ludzi wierzących, w tym wobec kapłanów oraz akty profanacji obiektów sakralnych, miejsc i przedmiotów kultu, tak ważnych dla katolików w Polsce" - napisał przewodniczący episkopatu.

"Ze smutkiem dostrzegam eskalację wrogich zachowań wobec ludzi wierzących, w tym stosowanie przemocy symbolicznej i fizycznej. Choć w społeczeństwie pluralistycznym różnice światopoglądowe są oczywistością, nigdy nie mogą być usprawiedliwieniem dla tego typu nieludzkich czynów" - dodał.

Wezwał w nim sprawców do opamiętania, a wszystkich ludzi dobrej woli do modlitwy w intencji Kościoła oraz w intencji tych, którzy dopuszczają się podobnych aktów nienawiści.

Arcybiskup Gądecki podziękował też księdzu prałatowi za gorliwą i pełną ofiary posługę, życząc szybkiego powrotu do pełni sił.

ZOBACZ LIST PRZEWODNICZĄCEGO KEP >

Chcieli "odprawiać mszę"

Według informacji przekazanych przez rzecznika prasowego kurii szczecińskiego-kamieńskiego księdza Sławomira Zygi, trzech agresywnie zachowujących się mężczyzn wtargnęło w niedzielę około godziny 17.30 do zakrystii bazyliki Świętego Jana Chrzciciela w Szczecinie.

W środku natknęli się na zakrystiankę, od której zażądali wydania ornatów, bo "teraz będą odprawiać mszę".

Kobieta odmówiła i zadzwoniła po pomoc do księdza proboszcza Aleksandra Ziejewskiego. Gdy ten przybył i próbował wyrzucić mężczyzn, rozpoczęła się awantura. Jeden z nich miał rzucić się na księdza, a potem na kościelnego, który stanął w obronie proboszcza. Jak zeznali poszkodowani, mężczyzna poturbował ich obu oraz przeciął policzek duchownego różańcem owiniętym wokół ręki. Wtedy mężczyźni uciekli.

Policja zatrzymała podejrzewanych. To mężczyźni w wieku od 27 do 53 lat, którzy byli wcześniej notowani przez policję. Byli pijani.

Ksiądz Aleksander Ziejewski przyznał w TVN24, że jego policzek musiał zostać zszyty.

Śledztwo pod nadzorem Prokuratury Krajowej

Szczecińska prokuratura okręgowa poinformowała, że czynności z zatrzymanymi zostaną przeprowadzone we wtorek. Śledztwo w sprawie ataku na kapłana obejmie nadzorem Prokuratura Krajowa.

Autor: js//now / Źródło: PAP, TVN24

Czytaj także: