Tisza pod przewodnictwem Petera Magyara wygrała wybory parlamentarne na Węgrzech, odsuwając od władzy Viktora Orbana po 16 latach rządów. - Magyar wykonał tytaniczną pracę, żeby wygrać te wybory. Jak zobaczył ostateczny wynik, to sam się chyba zdziwił, ale to wynik jego wędrówki od gminy do gminy i olbrzymiej aktywności w mediach społecznościowych - komentował europoseł Koalicji Obywatelskiej i były unijny komisarz Janusz Lewandowski w pierwszej części programu "Tak jest" w TVN24. Dodał, że "cała machina państwa była przeciwko Magyarowi". - Jednym z wielu powodów, dla których Magyar wygrał te wybory, było to, że on był insiderem. Znał Fidesz od środka, bo był jego członkiem - mówił Lewandowski. Stwierdził również, że Węgry za rządów Orbana stały się "synonimem niedoli gospodarczej, drożyzny i korupcji". - Orban niezwykle szkodził Unii Europejskiej i Polsce. Te wybory to porażka despotów, a zwycięstwo demokracji - podsumował Lewandowski.