Artyści przyjechali do Zamościa na festiwal. Zostali zwyzywani przez kolor skóry. Prezydent miasta Rafał Zwolak mówił w "Tak jest" w TVN24, że "były krzyki, jeden mężczyzna próbował się awanturować, straż miejska go wylegitymowała". - Po tym koncercie, gdy uczestnicy wracali do swoich noclegów, grupa osób wykrzykiwała mocno niecenzuralne słowa. Młode dziewczyny, opiekunki, były bardzo przestraszone, poinformowały mnie o tej sytuacji. Czułem się w obowiązku, by zareagować, by nie doszło do czegoś gorszego – opowiadał Zwolak. Tłumaczył, że Zamość nie ma planów przyjmowania nielegalnych migrantów. - Starałem się tę atmosferę uspokoić, jednak była ona podsycana i mieszkańcy są zdezorientowani - kontynuował. Zdaniem prezydenta Zamościa atmosfera jest podgrzewana przez samych polityków, a złe emocje widać właśnie na ulicach.