Szymon Hołownia ogłosił, że rezygnuje z ubiegania się o przywództwo w Polsce 2050. Marszałek Sejmu planuje ponadto odejść z polskiej polityki. - Hołownia nie zajmował się polityką partyjną na co dzień. W ostatnim czasie, kiedy spadło nam poparcie w sondażach, to Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz była głównie odpowiedzialna za kształtowanie polityki partii - mówił Ryszard Petru (Polska 2050) w pierwszej części programu "Tak jest" w TVN24. Zasugerował, że Pełczyńska-Nałęcz stoi za "błędnymi decyzjami, jak chociażby głosowanie w sprawie CPK". - Była to rekomendacja prezydium klubu, które z kolei jest z nią w stałym kontakcie. Przez to, że Pełczyńska-Nałęcz nie jest posłanką, to może coś sugerować, a później nie ma takiego dylematu, jak głosujący posłowie - tłumaczył Petru. Dodał, że jest duża część osób, która chce alternatywy dla Pełczyńskiej-Nałęcz jako szefowej Polski 2050. - Dlatego robię swoje zgłoszenie. Zależy mi na tym ugrupowaniu i wierzę, że może odzyskać dawny blask. Mogę zadeklarować, że gdybym wygrał szefostwo w Polsce 2050, to chciałbym, żeby Pełczyńska-Nałęcz nadal była ministrą funduszy - powiedział Petru. Zaznaczył również, że gdyby został przywódcą partii, to wszedłby do rządu.