Polityczną burzę wywołała sprawa gwałtu, którego na młodej funkcjonariuszce na terenie jednostki miał dopuścić się policjant z komendy stołecznej. - Sprawca trafił do aresztu, usłyszał zarzuty. Będą również inne konsekwencje personalne - zaznaczyła w "Kropce nad i" Aleksandra Leo (Polska 2050). W jej ocenie, "służby zadziałały tak, jak powinny zadziałać". Przeciwnego zdania był Kazimierz Smoliński (PiS), który uważa, że działania wobec funkcjonariusza zostały podjęte zbyt późno. - Jeżeli minister (Kierwiński - przyp. red.) nadal mówi, że wszystko było dobrze, to powinien się podać do dymisji - mówił. Jeżeli było dobrze, to po co odwołał zastępcę komendanta? - zastanawiał się polityk. Goście Moniki Olejnik następnie rozmawiali o sytuacji w PiS i zbliżającym się spotkaniu Karola Nawrockiego z Donaldem Tuskiem.