Całość odpowiedzialności bierze na siebie organizator - oznajmił Cezary Tomczyk pytany o obecność Sławomira Cenckiewicza na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. Podkreślił, że MON na spotkania klauzulowane nie wpuszcza szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, który nie ma dostępu do treści niejawnych. Wiceszef MON mówił też, że "ruszyła procedura, która tego dotyczy i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego na polecenie koordynatora bada tę sprawę i jeżeli wszystko się potwierdzi, to będzie to miało swoje konsekwencje dla tych, którzy te spotkania organizują". Wyjaśnił, że wspomniane konsekwencje to postępowanie prokuratorskie. - Pan prezydent Nawrocki sformował sobie sztab ludzi, który wielu zadań nie jest po prostu w stanie wykonywać - podsumował Tomczyk. Dopytywany o obecność Włodzimierza Skalika powiedział, że on nigdy by go nie zaprosił. - Nie ma miejsca w Polsce na prorosyjskie poglądy. [...] Piąta kolumna naprawdę jest w Polsce niepotrzebna - podsumował. Polityk komentował też słowa posłów PiS na temat potencjalnej koalicji z Grzegorzem Braunem. - Jarosławowi Kaczyńskiemu nie wierzę w ogóle. [...] Jest jedna prawidłowość. Dla władzy Kaczyński zrobi wszystko - skomentował Tomczyk. Wiceminister obrony narodowej mówił też o programie SAFE. - Jest przede wszystkim planem wymyślonym przez polskie wojsko. Wniosek o SAFE, czy plan, który składał minister obrony, został opracowany przez Sztab Generalny Wojska Polskiego z generałem Kukułą na czele, który pracował również z rządem PiS - powiedział Tomczyk, komentując w ten sposób wątpliwości, jakie prezentuje prezydent i prawa strona sceny politycznej.