Polska powinna być w tym gronie - mówił wiceszef MSZ Marcin Bosacki w "Jeden na Jeden" w TVN24, komentując spotkanie europejskich liderów i prezydenta Ukrainy w Białym Domu. Przekazał, że całość przygotowań europejskich była robiona w szóstce razem z Polską, "tylko w ostatnim momencie, w ubiegłą środę, Amerykanie zdecydowali, że wolą rozmawiać z prezydentem, a nie z premierem". - Otoczenie prezydenta w tych kluczowych dniach, czyli w sobotę i w niedzielę, nie wykazało determinacji, żeby pan prezydent Nawrocki tam był - ocenił gość Radomira Wita. Bosacki zapewnił, że "po każdej rozmowie premiera Tuska czy Sikorskiego był natychmiast kontakt z ministrem Przydaczem". - Zachęcaliśmy, że jeśli ktoś ma być z Polski, to musi to być Nawrocki - powiedział. Na koniec zapewnił, że "Polska dyplomacja zrobi wszystko, aby w kolejnych formatach uczestniczył przedstawiciel Polski, czy to premier Tusk, czy to prezydent Nawrocki".