"Żubr" na odsiecz

Scenariusz wczorajszego zamachu w Iraku mógł być inny, gdyby nasi żołnierze poruszali się nie hummerem a ciężko opancerzonym wozem, takim, nad którym właśnie pracują zakłady AMZ w Kutnie - pisze "Dziennik Łódzki".

Gazeta przypomina, że także w zakładach w Kutnie powstaje opancerzony samochód patrolowy Tur, który ma szansę trafić na misje w przyszłym roku – o ile Ministerstwo Obrony Narodowej ogłosi wreszcie zapowiadany przetarg, a AMZ go wygra. W Kutnie pracują jednak nad jeszcze cięższym, lepiej opancerzonym i uzbrojonym wozem, którego ochrzczono Żubr. O ile Tur ma pięcioosobową załogę i waży ponad 6 ton, Żubr zabiera dwa razy więcej żołnierzy i jest dwa razy cięższy.

Prototyp zobaczymy na przełomie lutego i marca. Prace prowadzone są w ścisłej tajemnicy. AMZ nie udostępnia nawet wizualicji nowego wozu i podaje tylko bardzo ogólne dane.

– Nad Żubrem pracujemy na własny koszt od ponad roku – mówi Tomasz Wróbel, dyrektor działu konstrukcyjno-technologicznego AMZ Kutno. – Przewidujemy ochronę balistyczną 4 klasy i przeciwminową 3 klasy. Będzie uzbrojony w karabin maszynowy kalibru 12,7 lub 14,5 mm, ale w razie potrzeby będzie w stanie zabrać jeszcze cięższą broń.

Źródło: Dziennik Łódzki

Czytaj także: