Na razie w kategorii "twórczość" brylują radni z Bielska-Białej, którzy zablokowali nadanie szkole integracyjnej imienia Bolka i Lolka. Woleli romantycznego, acz mało znanego twórcę Kazimierza Brodzińskego. Dlaczego Bolek i Lolek odpadli? Bo to żaden przykład dla młodzieży - tłumaczą radni.Ta historia wciąż się powtarza. Sam przygotowuję dziś kolejną relację na ten sam temat. Pół roku temu mówiłem o radnym z Bochni, który nie zgodził się, aby miejscowe gimnazjum nosiło imię Czesława Miłosza i o eurodeputowanym LPR, który protestował przeciw Królowi Maciusiowi jako patronowi szkoły w Warszawie. A teraz znów Bolek i Lolek. No to - idąc tropem myśli pedagogów z Rady Miasta - zlustrujmy niegodziwców. Nie dość, że urwisy, nie dość, że ich wizerunek promował w niemieckiej prasie warszawską paradę gejów, to jeszcze ta polityka. Wpiszcie Państwo w Google hasło "Bolek" i spójrzcie, co wyskakuje najczęściej. Aż strach się bać.No cóż. Intencja jest chyba oczywista. Życie to nie bajka i niech się maluchy o tym dowiadują jak najszybciej. A ja jednak mam czasem wrażenie, że gdy Rada Miejska chce być Radą Pedagogiczną to sama wychodzi na Cienkiego Bolka.