„W banku bardzo dokładnie przestudiowaliśmy możliwości współpracy z PZU i uważamy, że taka ściślejsza współpraca powinna zaistnieć, ale na nieco innych zasadach. Polsce potrzebna jest grupa finansowa, grupa stworzona w strukturze holdingowej, holding finansowy, w którym Skarb Państwa założyłby 'spółkę portfelową', do której wniósłby akcje PKO BP oraz akcje PZU SA. Widzimy również możliwość wniesienia akcji innych podmiotów: Banku Ochrony Środowiska i Banku Pocztowego, a być może w przyszłości, po koniecznej komercjalizacji i restrukturyzacji Poczty Polskiej, także akcji tej instytucji” - powiedział Głuchowski w wywiadzie dla tygodnika.
Chociaż – dodaje – sześcioletnia strategia PKO BP tego nie przewiduje przejęcia akcji PZU. Głuchowski zastrzegł, że bank nie chce zostać włączony w konflikt związany z akcjonariatem PZU.
W opinii Głuchowskiego, Skarb Państwa pełniłby pośrednią kontrolę nad spółkami holdingu poprzez „spółkę matkę”. „Oceniam, że Spółka mogłaby zostać upubliczniona i w ramach nowej emisji mogłaby nastąpić sprzedaż prywatnym inwestorom 30-40 proc. akcji”.
„Ze względu na wielkość emisji trzeba by rozważyć notowanie spółki nie tylko w Warszawie, ale także w Londynie i Nowym Jorku. Spółka w ramach emisji pozyskałaby środki potrzebne na dalszy rozwój grupy, w tym także PKO BP. Czyli to nie z budżetu państwa, a z giełdy można by dokapitalizować te podmioty. Sądzę, że możemy mówić o środkach rzędu 30 – 40 miliardów złotych przeznaczonych w całości na rozwój grupy. Korzystając z tych środków moglibyśmy także wreszcie rozwiązać sytuację konfliktową w PZU” - dodał.
Zdaniem Głuchowskiego, pozostawienie w rękach państowych PKO BP i spółek wchodzących w skład ewentualnej nowej grupy finansowej ma sens taki, „żeby decyzje, a szczególnie te dotyczące ryzyka w zakresie większych kredytów, były podejmowane w Polsce. Praktyka banków funkcjonujących w naszym kraju, kontrolowanych przez banki zagraniczne lub w inny sposób z nimi powiązanych jest dzisiaj taka, że decyzje dotyczące ryzyka związanego z udzielaniem większych kredytów podejmowane są już nie w Polsce lecz w centralach banków dominujących”.
Z drugiej strony – dodał szef rady nadzorczej PKO BP – należy doprowadzić do usunięcia ograniczeń płacowych ustawy kominowej, by menedżerowie firm z większościowym udziałem Skarbu Państwa mogli być wybierani spośród najlepszych i dobrze opłacanych osób.
Głuchowski poinformował też, że pierwszy oddział PKO BP w Londynie zostanie otwarty pod koniec br. roku. Otwarcie oddziału planowane jest też w Irlandii. Bank w swojej strategii zaplanował rozwój posiadanego na Ukrainie KredoBanku. Bank ten ma zostać dokapitalizowany „dość dużymi kwotami” w perspektywie 5 lat.
Źródło: "Gazeta Prawna"