- Gdy strażacy dojechali na miejsce poddasze pałacu było już w ogniu. Na razie pożar nie jest jeszcze opanowany. Działania są prowadzone z zewnątrz. Powodem jest gęste zadymienie oraz skomplikowany układ komunikacyjny budynku - powiedział nam mł. bryg. Rafał Sobczak, rzecznik sulęcińskiej straży pożarnej.
Nikogo nie było w środku
Prawdopodobnie ogień najpierw pojawił się na niższych kondygnacjach, a potem rozprzestrzenił się na część poddasza i dachu.
- Ze względów bezpieczeństwa w pierwszej fazie akcji roty rozpoczęły działania na zewnątrz budynku, a potem zaczęły wchodzić do środka. Na razie trudno określić, kiedy pożar zostanie całkowicie opanowany i dogaszony. Na szczęście w środku budynku nikogo nie było, gdyż od pewnego czasu nie był on użytkowany - poinformował rzecznik lubuskiej PSP mł. bryg. Arkadiusz Kaniak.
Dodał, że przyczyna pożaru nie jest znana. Po zakończeniu działań gaśniczych jej ustaleniem zajmie się policja wraz z biegłym z zakresu pożarnictwa.
Na miejscu pracują strażacy z Sulęcina i z sąsiednich powiatów.
W rejestrze zabytków
Pałac w Garbiczu jest wpisany do rejestru zabytków. Został zbudowany w drugiej połowie XVIII wieku. Potem był przebudowywany. Od 1998 r. budynek został przekształcony przez nowego, prywatnego właściciela w hotel z restauracją oraz centrum konferencyjne.
Od pewnego czasu nic się w nim nie dzieje.
Źródło: tvn24.pl/PAP
Źródło zdjęcia głównego: KPP Sulęcin