O wyroku poinformował w czwartek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu Rafał Kawalec. Śledztwo wykazało, że właściciel kantoru wymiany walut został zaatakowany przed swoim domem wieczorem w styczniu 2025 roku. Zamaskowany mężczyzna otworzył drzwi jego samochodu i zażądał pieniędzy. Pokrzywdzony odmówił, następnie napastnik uderzył go wiatrówką, wyciągnął z pojazdu, zabrał pieniądze i odjechał jego samochodem, który porzucił kilkaset metrów dalej.
Policja zatrzymała małżeństwo
Trzy miesiące później tomaszowska policja powiadomiła o zatrzymaniu dwóch osób: 39-letniego sprawcy rozboju i jego 53-letniej żony, która miała mu pomagać. Oboje po napadzie uciekli do Niemiec, gdzie na stałe mieszkali i pracowali. Po trzech miesiącach wrócili do Polski, gdzie zostali ujęci.
Prokuratura postawiła Dawidowi L. i Marioli L. zarzut m.in. rozboju, którego to małżeństwo miało się dopuścić wspólnie i w porozumieniu. Podejrzani przyznali się do zarzutów i złożyli wyjaśnienia.
Śledczy ustalili, że małżonkowie L. zaplanowali napad w grudniu 2024 roku. Za cel wybrali właściciela kantoru w Tomaszowie Lubelskim, w którym zwykle wymieniali pieniądze. Przygotowując się do napadu, Dawid L. kupił dwie wiatrówki.
Pierwszą próbę rozboju 39-latek podjął 18 grudnia 2024 r. w godzinach pracy kantoru. Współdziałał wówczas z innym mężczyzną, którego tożsamości śledczym nie udało się ustalić. Próba się nie powiodła, bo pokrzywdzony przyjechał do pracy innym samochodem i podejrzany go nie rozpoznał. Następnie sprawcy wsiedli do przypadkowego samochodu i groźbą zmusili kierowcę do przewiezienia ich we wskazane miejsce.
Kolejną próbę rozboju - tym razem skuteczną - małżeństwo L. podjęło 2 stycznia 2025 r. Śledztwo wykazało, że kobieta miała za zadanie obserwować pokrzywdzonego w drodze do domu i po napaści pojechała po męża.
Nieprawomocnie skazani
Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim uznał oboje oskarżonych za winnych popełnienia zarzucanych im czynów. Dawida L. skazał na sześć lat więzienia za usiłowanie rozboju, rozbój i zmuszenie groźbą do określonego zachowania. Mariola L. za współudział usłyszała wyrok dwóch lat więzienia.
Początkowo pokrzywdzony zgłosił utratę 500 tys. zł, jednak sąd orzekł, że szkoda wyrządzona wskutek rozboju wynosiła 330 tys. zł. Sąd zobowiązał oskarżonych do naprawienia całości szkody.
Wyrok jest nieprawomocny.