Niezidentyfikowany obiekt latający pod Lublinem. Koniec poszukiwań

Poszukiwania niezidentyfikowanego obiektu w Lublinie
Koniec poszukiwań niezidentyfikowanego obiektu w Lublinie. Relacja Piotra Olejarza
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Zakończono poszukiwania obiektu, którego odgłos był słyszany w okolicy Zalewu Zemborzyckiego w Lublinie. Dotychczas nie udało się niczego znaleźć; nie wiadomo czy akcja poszukiwawcza będzie kontynuowana.

W poniedziałek po południu Wojsko Polskie poinformowało o zakończeniu poszukiwań niezidentyfikowanego obiektu latającego, którego odgłos był słyszany w niedzielę w nocy w okolicy Zalewu Zemborzyckiego w Lublinie. Dotychczas niczego nie znaleziono.

Rzecznik prasowy Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych ppłk Jacek Goryszewski poinformował, że w akcji poszukiwawczej uczestniczyło ponad 30 żołnierzy 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Był to Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy, pododdział wspierający oraz żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.

Nie wiadomo jeszcze, czy akcja poszukiwawcza będzie kontynuowana.

Nagranie z kamery monitoringu, która zarejestrowała głośny dźwięk motoru
Źródło: Kontakt24

"Niezidentyfikowany obiekt" mógł naruszyć polską przestrzeń powietrzną

Przypomnijmy: W niedzielę, 18 października, ponad 30 żołnierzy WOT i kilkudziesięciu policjantów przeczesywało tereny wokół Zalewu Zemborzyckiego w Lublinie. Do poszukiwań wykorzystywany był również wojskowy śmigłowiec. Czynności prowadzone były we współpracy z policją i Żandarmerią Wojskową.

Działania podjęto w reakcji na odgłosy, które słyszeli w niedzielę w nocy tamtejsi mieszkańcy. Pierwsze zgłoszenia policja otrzymała około godziny drugiej w nocy, do godzin przedpołudniowych w niedzielę odebrała jeszcze kilkanaście podobnych.

Rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie nadkomisarz Anna Kamola mówiła, że zgłaszający informowali o odgłosie przelatującego głośnego obiektu latającego, nie było natomiast słychać żadnego wybuchu. Nikt też nie zgłosił jakichkolwiek uszkodzeń czy zniszczeń na przykład budynków.

Poszukiwania niezidentyfikowanego obiektu w Lublinie
Poszukiwania niezidentyfikowanego obiektu w Lublinie
Źródło zdjęcia: TVN24

DORSZ informowało w niedzielę, że służby prowadzą poszukiwania w celu weryfikacji informacji związanych z nocnym zdarzeniem dotyczącym podejrzenia naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Działania te, jak zaznaczano, mają "charakter prewencyjny i służą wyjaśnieniu wszystkich okoliczności zdarzenia".

"Prowadzone czynności mają na celu weryfikację zarejestrowanego sygnału radiolokacyjnego i zgłoszeń pobliskiej ludności oraz ustalenie charakteru potencjalnego obiektu lub potwierdzenie, że zarejestrowany sygnał był wynikiem zjawisk lub anomalii meteorologicznych" - wyjaśniano. Dowództwo zaznaczało, że "na obecnym etapie nie potwierdzono naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej".

Wojsko rozpatruje "różne scenariusze"

Jak informował w ciągu dnia DORSZ, w tej sprawie rozpatrywane są różne możliwe scenariusze, "w tym zjawiska lub anomalie meteorologiczne, a także potencjalne działania o charakterze przemytniczym lub prowokacyjnym". Żaden z tych wariantów nie został dotychczas potwierdzony.

Poszukiwania niezidentyfikowanego obiektu w Lublinie
Poszukiwania niezidentyfikowanego obiektu w Lublinie
Źródło zdjęcia: TVN24

Wojsko apelowało o zachowanie spokoju, rozwagę i korzystanie z wiarygodnych, oficjalnych źródeł informacji. Zwraca też uwagę na publikowane niepotwierdzone doniesienia o zdarzeniu ."Nie można wykluczyć, że część publikowanych treści stanowi próbę manipulacji informacyjnej lub element celowych działań dezinformacyjnych, ukierunkowanych na wywoływanie niepokoju społecznego" - napisano.

Wojsko przekazywało też, by w przypadku odnalezienia przedmiotów, które mogą być szczątkami poszukiwanego obiektu, nie zbliżać się do nich, nie dotykać ich ani nie podejmować prób ich przemieszczania. O takim znalezisku należy niezwłocznie powiadomić odpowiednie służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.

Źródło: tvn24.pl, PAP
Czytaj także: