Wojsko zakończyło prowadzone we wtorek poszukiwania niezidentyfikowanego obiektu latającego. Działania prowadzono w reakcji na odgłos, który słyszeli w niedzielę w nocy w okolicy Zalewu Zemborzyckiego w Lublinie tamtejsi mieszkańcy. Nic nie znaleziono.
Wtorek był trzecim dniem akcji poszukiwawczej. W niedzielę i poniedziałek żołnierze WOT przeczesywali tereny wokół Zalewu Zemborzyckiego w Lublinie, a także obszar na południe od Lublina w rejonie miejscowości Krężnica Jara, Strzeszkowice Duże i Krabasówka na terenie gminy Niedrzwica Duża, w pobliżu trasy S19. Do poszukiwań wykorzystywany był również wojskowy śmigłowiec. Czynności prowadzone były we współpracy z policją i Żandarmerią Wojskową.
"Nie wykluczamy żadnej możliwości"
Rzecznik prasowy Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) ppłk Jacek Goryszewski powiedział, że wciąż trwają działania, które mają na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia, ustalenie charakteru potencjalnego obiektu latającego i temu też służą poszukiwania. - Na ten moment nie wykluczamy żadnej możliwości i wszystkie są rozpatrywane. Nie ma też informacji potwierdzającej naruszenia przestrzeni powietrznej - powiedział.
Ppłk Goryszewski zaznaczył, że po zbadaniu wszystkich hipotez i uzyskaniu potrzebnych informacji dowódca operacyjny przedstawi finalny raport ministrowi obrony narodowej.
W akcji poszukiwawczej uczestniczyło ponad 30 żołnierzy 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Był to Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy, pododdział wspierający oraz żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.
Poszukiwania prowadzone były na obszarach na południe od Lublina, na terenie gminy Niedrzwica Duża. - W przeszukiwanych sektorach nie odnaleziono obiektów mogących mieć związek ze zgłoszonym zdarzeniem - poinformował oficer prasowy 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej kpt. Marta Gaborek.
"Niezidentyfikowany obiekt" mógł naruszyć polską przestrzeń powietrzną
Działania podjęto w reakcji na odgłosy, które słyszeli w niedzielę w nocy tamtejsi mieszkańcy. Pierwsze zgłoszenia policja otrzymała około godziny drugiej w nocy, do godzin przedpołudniowych w niedzielę odebrała jeszcze kilkanaście podobnych.
Rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie nadkomisarz Anna Kamola mówiła, że zgłaszający informowali o odgłosie przelatującego głośnego obiektu latającego, nie było natomiast słychać żadnego wybuchu. Nikt też nie zgłosił jakichkolwiek uszkodzeń czy zniszczeń na przykład budynków.
DORSZ informowało w niedzielę, że służby prowadzą poszukiwania w celu weryfikacji informacji związanych z nocnym zdarzeniem dotyczącym podejrzenia naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Działania te, jak zaznaczano, mają "charakter prewencyjny i służą wyjaśnieniu wszystkich okoliczności zdarzenia".
"Prowadzone czynności mają na celu weryfikację zarejestrowanego sygnału radiolokacyjnego i zgłoszeń pobliskiej ludności oraz ustalenie charakteru potencjalnego obiektu lub potwierdzenie, że zarejestrowany sygnał był wynikiem zjawisk lub anomalii meteorologicznych" - wyjaśniano. Dowództwo zaznaczało, że "na obecnym etapie nie potwierdzono naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej".
Wojsko rozpatruje "różne scenariusze"
Jak informował w ciągu dnia DORSZ, w tej sprawie rozpatrywane są różne możliwe scenariusze, "w tym zjawiska lub anomalie meteorologiczne, a także potencjalne działania o charakterze przemytniczym lub prowokacyjnym". Żaden z tych wariantów nie został dotychczas potwierdzony.
Wojsko apelowało o zachowanie spokoju, rozwagę i korzystanie z wiarygodnych, oficjalnych źródeł informacji. Zwraca też uwagę na publikowane niepotwierdzone doniesienia o zdarzeniu ."Nie można wykluczyć, że część publikowanych treści stanowi próbę manipulacji informacyjnej lub element celowych działań dezinformacyjnych, ukierunkowanych na wywoływanie niepokoju społecznego" - napisano.
Wojsko przekazywało też, by w przypadku odnalezienia przedmiotów, które mogą być szczątkami poszukiwanego obiektu, nie zbliżać się do nich, nie dotykać ich ani nie podejmować prób ich przemieszczania. O takim znalezisku należy niezwłocznie powiadomić odpowiednie służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.