O przebiegu procesu obszernie informowaliśmy w reportażu, który opublikowaliśmy w tvn24.pl krótko przed wyrokiem.
Chociaż początkowo sprawa cieszyła się dużym zainteresowaniem opinii publicznej, pod koniec procesu już tylko reporter tvn24.pl śledził to, co dzieje się na sali sądu.
W swojej mowie końcowej prokurator podkreślał, że Janusza K. obciążają dwa odciski palców znalezione na oderwanym zderzaku radiowozu, w którym znaleziono ciało Henryka Stolarka. Drugim dowodem, który miał świadczyć o jego winie, były wyniki badania wariografem, z których wynikało, że mężczyzna ma wiedzę o okolicznościach śmierci policjanta.
Obrona wnosiła o uniewiennienie.
W czwartek rano sędzia Jacek Klęk, przewodniczący pięcioosobowego składu sędziowskiego, ogłosił wyrok uniewinniający oskarżonego. W czasie ustnego uzasadniania decyzji podkreślał, że nie można było podjąć innej decyzji w związku z tym, że prokuratura nie udowodniła winy Janusza K.