Rozmowa zmieniła się awanturę, padły strzały. Jeden z mężczyzn nie żyje, drugi trafił do szpitala

policja foto 1
Strzelanina w Eufeminowie pod Brzezinami. Policja o szczegółach
Źródło: TVN24

43-latek nie żyje, 34-latek z ranami postrzałowymi trafił do szpitala - to tragiczny finał awantury, która zakończyła się strzelaniną w miejscowości Eufeminów pod Brzezinami (woj. łódzkie).

Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chciałbyś uzyskać poradę lub wsparcie, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc.

Jak przekazał w niedzielę starszy aspirant Mariusz Chmiel z Komendy Powiatowej Policji w Brzezinach (Łódzkie), służby otrzymały zgłoszenie około 13.30. - Na jednej z posesji w miejscowości miejscowości Eufeminów doszło do awantury między dwoma mężczyznami, 43-latkiem i 34-latkiem - przekazał funkcjonariusz.

Padły strzały. Jedna osoba nie żyje

Początkowo służby informowały, że w pewnym momencie 43-latek wyciągnął broń i oddał strzał w kierunku 34-latka, a następnie uciekł. Na miejsce przybyło pogotowie, które zabrało młodszego mężczyznę do szpitala. Starszy z nich został znaleziony martwy.

W poniedziałek prokuratura poinformowała o dotychczasowych, bardziej szczegółowych ustaleniach śledztwa.

- 43-latek pojawił się na terenie posesji, przyjechał do syna. Wówczas doszło do rozmowy, która bardzo szybko zamieniła się w awanturę. Padły strzały. Oddał je 43-latek, najprawdopodobniej z broni czarnoprochowej, na posiadanie której nie jest wymagane zezwolenie - powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

Według ustaleń śledczych, 34-latek zaczął uciekać. - W ślad za nim udał się napastnik, pobiegła także aktualna partnerka 34-letniego mężczyzny. W odległości około 100 metrów od domu kobieta stanęła w obronie swojego partnera, zaczęła krzyczeć w kierunku 43-latka. Wówczas ten po raz kolejny wyciągnął broń i, wszystko na to wskazuje, oddał strzał samobójczy w głowę. Poniósł śmierć na miejscu - przekazał prokurator Kopania.

34-latek przeszedł operację

Ranny 34-latek trafił do szpitala z ranami postrzałowymi w obrębie klatki piersiowej i pleców. Trafił do szpitala i przeszedł już operację. Z informacji przekazanych przez rzecznika łódzkiej prokuratury wynika, że życiu mężczyzny nie zagraża niebezpieczeństwo.

Broń została zabezpieczona w pobliżu zwłok 43-letniego mężczyzny i będzie przedmiotem szczegółowych badań. 

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: