Auto zjechało z drogi do rzeki. Trzygodzinna akcja służb

Samochód wpadł do Warty
Samochód wpadł do Warty w Szczepocicach
Źródło: KP PSP w Radomsku
Dzikie zwierzę na drodze było prawdopodobną przyczyną zdarzenia w gminie Radomsko w Łódzkiem. Auto wpadło do rzeki, kierowca wydostał się przez szyberdach.

Samochód osobowy zjechał z drogi i wpadł do rzeki Warty w miejscowości Szczepocice w gminie Radomsko. Kierowca Volvo opuścił pojazd o własnych siłach przez szyberdach. Nikt nie odniósł obrażeń.

Samochód wpadł do Warty
Samochód wpadł do Warty
Źródło: KP PSP w Radomsku

Do zdarzenia doszło w czwartek wieczorem. Służby otrzymały zgłoszenie około godziny 19.20.

- Dostaliśmy informację, że do Warty wpadł samochód. Na miejsce pojechały cztery zastępy ratowniczo‑gaśnicze, policja oraz pomoc drogowa - poinformował starszy kapitan Marek Jeziorski, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku.

Samochód kilkadziesiąt metrów dryfował
Samochód kilkadziesiąt metrów dryfował
Źródło: KP PSP w Radomsku

Według wstępnych ustaleń policji przyczyną zdarzenia było nagłe wtargnięcie na drogę dzikiego zwierzęcia. - Kierowca oświadczył, że przed samochodem wybiegło zwierzę. W trakcie manewru obronnego stracił panowanie nad pojazdem - przekazał Dariusz Kaczmarek z Komendy Powiatowej Policji w Radomsku.

Auto wyciągnięto z wody po trzygodzinnej akcji
Auto wyciągnięto z wody po trzygodzinnej akcji
Źródło: KP PSP w Radomsku

36‑letni kierowca Volvo na łuku drogi gwałtownie skręcił, aby uniknąć zderzenia. Samochód uderzył w murek i wpadł do rzeki. Mężczyzna sam wydostał się z pojazdu przez szyberdach. Nie potrzebował pomocy medycznej. Był trzeźwy i podróżował sam.

Akcja służb trwała około trzech godzin. Samochód z napędem hybrydowym został wyciągnięty na brzeg. Jak informują strażacy, nie doszło do żadnych wycieków ani uszkodzenia baterii.

Czytaj także: