Samochód osobowy zjechał z drogi i wpadł do rzeki Warty w miejscowości Szczepocice w gminie Radomsko. Kierowca Volvo opuścił pojazd o własnych siłach przez szyberdach. Nikt nie odniósł obrażeń.
Do zdarzenia doszło w czwartek wieczorem. Służby otrzymały zgłoszenie około godziny 19.20.
- Dostaliśmy informację, że do Warty wpadł samochód. Na miejsce pojechały cztery zastępy ratowniczo‑gaśnicze, policja oraz pomoc drogowa - poinformował starszy kapitan Marek Jeziorski, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku.
Według wstępnych ustaleń policji przyczyną zdarzenia było nagłe wtargnięcie na drogę dzikiego zwierzęcia. - Kierowca oświadczył, że przed samochodem wybiegło zwierzę. W trakcie manewru obronnego stracił panowanie nad pojazdem - przekazał Dariusz Kaczmarek z Komendy Powiatowej Policji w Radomsku.
36‑letni kierowca Volvo na łuku drogi gwałtownie skręcił, aby uniknąć zderzenia. Samochód uderzył w murek i wpadł do rzeki. Mężczyzna sam wydostał się z pojazdu przez szyberdach. Nie potrzebował pomocy medycznej. Był trzeźwy i podróżował sam.
Akcja służb trwała około trzech godzin. Samochód z napędem hybrydowym został wyciągnięty na brzeg. Jak informują strażacy, nie doszło do żadnych wycieków ani uszkodzenia baterii.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KP PSP w Radomsku