Staranowali radiowóz i z siekierami ruszyli na policjantów. Trwa obława

TVN24

Aktualizacja:
TVN24 ŁódźRozbity, nieoznakowany radiowóz

Obława po ataku na policjantów. Szukają mężczyzn, którzy staranowali nieoznakowany radiowóz, po czym ruszyli na funkcjonariuszy z kijami bejsbolowymi i siekierami.

Do ataku doszło w poniedziałek późnym wieczorem na ul. Paderewskiego w Łodzi.

- Funkcjonariusze z komórki do spraw walki z przestępczością pseudokibiców ustalili, że na osiedlu Górna może dojść do niebezpiecznych sytuacji. Dlatego też patrolowali ten teren - opowiada mł. insp. Joanna Kącka z łódzkiej policji.

W nieoznakowanym radiowozie było trzech policjantów. W pewnym momencie z ich samochodem zrównał się inny pojazd. W środku siedzieli mężczyźni w kominiarkach.

- Policjanci zareagowali natychmiast. Pokazali im przez okno legitymacje i nakazali zatrzymanie się - opowiada Kącka.

Atak

Samochód, w którym jechali zamaskowani mężczyźni zwolnił. Po chwil jednak mocno się rozpędził i uderzył w tył radiowozu.

- Policjant stracił panowanie nad autem. Zostało ono obrócone i tyłem wpadło na latarnię uliczną - opowiada Kącka.

Policjanci zostali poturbowani. Dwóch nie mogło wydostać się z auta. Wysiadł trzeci funkcjonariusz, który zobaczył, że mężczyźni wyszli z mercedesa i biegną w stronę rozbitego radiowozu.

- Mieli ze sobą niebezpieczne narzędzia. Ich zachowanie jasno wskazywało, że mają agresywne zamiary - podkreśla Joanna Kącka.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, w rękach mieli m.in. kije bejsbolowe i siekiery. Funkcjonariusz krzyczał, że jest z policji. Kiedy grupa nie reagowała, wyciągnął broń i oddał kilka strzałów ostrzegawczych. Napastnicy rozbiegli się pomiędzy blokami. Na ulicy zostawili auto, które zostało już zabezpieczone przez policję jako materiał dowodowy.

Atak na policjantów w ŁodziTVN24 Łódź

Jeden zatrzymany

Policjanci z niegroźnymi obrażeniami trafili do szpitala, z którego wyszli we wtorek rano. Trwa obława na sprawców ataku. Policjanci zatrzymali we wtorek rano jednego mężczyznę, który może mieć związek ze zdarzeniem.

- Z pewnością będziemy chcieli ustalić, czy napastnicy zauważyli legitymacje policjantów. Niewykluczone bowiem, że pomylili funkcjonariuszy z inną grupą pseudokibiców - mówi Kącka

Do ataku doszło w poniedziałek wieczorem | mapy Google

Autor: bż//now/i / Źródło: TVN24 Łódź

Źródło zdjęcia głównego: expressilustrowany.pl