Od trzech dni szukali kucyka. Znalazł się 300 metrów od domu, za stodołą sąsiada

Kucyk uciekinier z Aleksandrowa Łódzkiego
Kucyk uciekinier z Aleksandrowa Łódzkiego
Źródło: Jacek Czekalski/TVN24

Trzy dni trwały poszukiwania dwuletniego kucyka miniaturki z Aleksandrowa Łódzkiego. Koń wyszedł we wtorek z posesji swojego właściciela i nie można było go znaleźć. W poszukiwania zaangażowali się mieszkańcy i ochotnicza straż pożarna. Przeczesywali pola i łąki. Bezskutecznie.

Jako pierwsze zgłoszenie o zaginionym kucyku otrzymało stowarzyszenie SOS Zwierz z Aleksandrowa Łódzkiego. Jego wolontariuszka - Katarzyna Rezler mówi, że od razu rozpoczęto poszukiwania konia.

- Dostaliśmy zgłoszenie, że w okolicach ulicy Brużyca, po drodze na oślep biega kucyk. Miał być też widziany na starej stacji benzynowej. Prawdopodobnie się wystraszył i schował w zaroślach lub zbożu - opowiada społeczniczka.

Kucyk był trzysta metrów od domu. U sąsiada za stodołą
Kucyk uciekinier z Aleksandrowa Łódzkiego
Źródło: TVN24

Właściciel konia, przyznał, że nie domknął bramy i kucyk wyszedł. Jego zaginięcie zgłosił na policję. - Był na podwórku, brama była otwarta i sobie wyszedł i nie możemy go znaleźć. Za Kubą - bo tak nazywa się kucyk - tęskni moja wnuczka. - Ona go karmiła, głaskała, bardzo to przeżywa - mówił mężczyzna.- Wczoraj jeździłem i szukałem go pięć godzin, parę osób go widziało, ale gdzieś zniknął - dodał.

Na pomoc straż pożarna i mieszkańcy

W poszukiwania Kuby zaangażowali się strażacy z OSP w Adamowie i okoliczni mieszańcy. Mimo wielu godzin poszukiwań na polach i łąkach kucyka nie udało się odnaleźć.

- Na różnych forach internetowych pojawiały się jednak informacje, że kucyk był widziany w okolicy - mówi Katarzyna Rezler z SOS Zwierz.

W poszukiwania kucyka zaangażowali się mieszkańcy i ochotnicza straż pożarna z Adamowa
Poszukiwania kucyka, uciekiniera z Aleksandrowa
Źródło: Katarzyna Rezler

Szczęśliwe zakończenie. Kucyk za stodołą sąsiada

Udostępnianie informacji o zaginięciu kucyka poskutkowało. Do policji w Aleksandrowie odezwał się mieszkaniec, do którego konik przyszedł. Jak się okazało, kucyk był 300 metrów od swojego właściciela.

- U sąsiada za stodołą, jadł tam trawę. Nie było go widać. Sąsiad zadzwonił na policję, że przyszedł do niego kucyk, a policjanci zadzwonili do mnie - opowiada właściciel konia.

- Jestem bardzo szczęśliwy tak jak moja wnuczka. To jest jej pupilek i teraz nie opuści go na krok- zakończył aleksandrowianin.

Kucyk wrócił do swojego właściciela
Kucyk uciekinier z Aleksandrowa Łódzkiego
Źródło: TVN24
W poszukiwania kucyka zaangażowali się mieszkańcy i ochotnicza straż pożarna z Adamowa
Czytaj także: