BitterSweet Festival w Poznaniu gra po raz drugi i po raz drugi ściągnął do stolicy Wielkopolski topowe gwiazdy. Jedną z nich, która wystąpiła w piątkowy wieczór na głównej scenie, jest Rita Ora. Było to drugie spotkanie Brytyjki z polską publicznością.
Urodzona w kosowskiej Prisztinie, skąd wyemigrowała razem z matką, gdy miała rok, gwiazda w ciągu minionych 15 lat zdążyła zapisać się w historii światowego popu. Szczególnie w Wielkiej Brytanii, gdzie jako pierwsza - i jak dotąd jedyna - solowa artystka zdołała wprowadzić 13 singli do zestawienia UK Top 10. Niemal wszystkie zaśpiewała w piątkowy wieczór w Poznaniu.
Jako artystka koncertowa, piosenkarka nadal jest niedoceniana w sposób, na jaki zasługuje. Ora szybko porwała tłumną widownię do tańca jednym z pierwszych swoich hitów "Black Widow", który nagrała we współpracy z australijską raperką Iggy Azaleą.
Potem było coraz lepiej. Jeszcze w pierwszej połowie Ora zaproponowała tysiącom zgromadzonych osób swoiste karaoke. Przed rozpoczęciem piosenki "For You", jaką nagrała z nieżyjącym już Liamem Paynem, poprosiła tłum, żeby zaśpiewał z nią tekst, wyświetlany na telebimach. Brytyjka ewidentnie nie spodziewała się zaangażowania, z jakim widownia zaśpiewa ten utwór. Trudno było jej powstrzymać łzy wzruszenia. Tę część zamknęła fragmentem piosenki "Belive" z repertuaru Cher.
Przez pozostałe nieco ponad pół godziny tłum nadal świetnie się bawił i śpiewał z nią kolejne hity. Przy przeboju "Hot Right Now" Brytyjka biegała przy barierkach, robiąc sobie zdjęcia z fanami, przytulając ich i rozdając autografy. Tradycyjnie swoje show zamknęła jednym z najpopularniejszych swoich kawałków "Anywhere".
"Najlepszy koncert tego lata"
Ora to kolejna międzynarodowa gwiazda ewidentnie zachwycona spotkaniem z polską publicznością i ciepłym przyjęciem, jakie otrzymała. Potwierdziła to zresztą na nagraniu, jakie opublikowała w sobotnie południe w portalach społecznościowych. Podpisała je: "najlepszy koncert tego lata".
Widzimy na nim, jak przed wejściem na scenę całuje męża - fenomenalnego filmowca Taikę Waititiego. Potem pojawiają się przebitki z koncertu. Następnie oglądamy ją, jak schodzi ze sceny i mówi: "to było najlepsze show lata".
To nie wszystko. Ora zdradza również kulisy tego, co robiła po koncercie. Poza tym, że pozowała do zdjęć ze strażakami, dowiadujemy się, że resztę wieczoru spędziła w jednym z poznańskich lokali z karaoke. A zatem znaleźli się też szczęśliwcy, którzy poza festiwalem mogli usłyszeć Orę w bardzo prywatnym wydaniu.
BitterSweet Festival w Poznaniu zakończy się późną nocą z soboty na niedzielę.