Marcin Wroński: od początku mojego pisarstwa walczę z tym, co opowiadała moja babcia

Marcin Wroński opowiadał Agacie Passent i Filipowi Łobodzińskiemu o swoich retro kryminałach
Marcin Wroński opowiadał Agacie Passent i Filipowi Łobodzińskiemu o swoich retro kryminałach
Źródło: tvn24

- Jestem temu bohaterowi wdzięczny, bo on stworzył mnie jako pisarza zawodowego. Wcześniej byłem amatorem, dziś wiem przynajmniej, kim jestem - mówił w "Xięgarni" w TVN24 Marcin Wroński, autor serii kryminałów z aspirantem Zygmuntem Maciejewskim. Wroński zdradził m.in., skąd u niego zamiłowanie do barwnej przedwojennej Polski.

Marcin Wroński przyznał, że retro powieści kryminalne zaczął pisać nie z sympatii do kryminałów, ale z zamiłowania do historii 20-lecia międzywojennego.

Gdy był studentem, w jego ręce trafiła gazeta z tamtego okresu. Odtąd, pisząc książki, walczy m.in. z mitami swojej babci. - Od początku mojego pisarstwa walczę z tym co opowiadała: że przed wojną ludzie byli pobożni, dobrzy, że nie trzeba było zamykać drzwi i nie było złodziei - wyjaśnił.

Jak mówił, przedwojenna Polska jest "barwna i wieloskładnikowa, jest dobra zupą". - Polska lat 50. przypomina zupę, którą dają w więzieniu: składa się z dwóch składników - kaszy i wody - powiedział.

Autor przyznał, że w swoich książkach stara się nie eksponować własnych poglądów. - Jestem zdania, żeby pisarz w ogóle nie miał poglądów - powiedział.

"Kwestja krwi"

Wroński opowiadał m.in. o siódmej już części przygód aspiranta Zygmunta Maciejewskiego w książce "Kwestja krwi". Akcja kryminału toczy się w Zamościu. - Zamość lat 20. pulsuje, tam się coś ciągle dzieje, do późnej nocy. Gdy kończy się handel normalny, zaczyna się handel ciałem - mówił pisarz.

Przyznał, że przejmuje się losem prostytutek i nie chciał, by w jego książce były przedstawiane instrumentalnie. - Początek lat 30. to były trudne i biedne lata, lata kryzysu. Polowania na młode dziewczęta z biednych rodzin nie były rzeczą skomplikowaną dla ludzi cynicznych - tłumaczył.

Uśmiercić Zygę?

Pisarz zdradził, że ma plan, by przygody Zygi zakończyć na dziesiątej książce, choć jego czytelnicy się temu sprzeciwiają. - Nie chciałbym, aby wszyscy przez całe życie mówili mi, że jestem autorem Maciejewskiego. Chciałbym tez napisać inne książki - przyznał.

Dodał, że jest wdzięczny swojemu bohaterowi, bo stworzył go jako pisarza zawodowego.

- Wcześniej byłem amatorem, dziś wiem przynajmniej kim jestem. Warto coś takiego osiągnąć przed czterdziestką - powiedział.

Rusinek

W "Xięgarni" Michał Rusinek wyjaśnił jak mówić najmłodszym o wojnie. - Z opowiadaniem dzieciom o wojnie jest kłopot. Z jednej strony łatwo popaść w nachalną martyrologię, a z drugiej w nieznośny w nadmiarze pacyfistyczny dydaktyzm - mówił Rusinek.

Michał Rusinek w "Xięgarni"

Michał Rusinek w "Xięgarni"

Literatura w TVN24

Program "Xięgarnia" powstaje dzięki wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu "Promocja czytelnictwa".

"Xięgarnia"- w każdą sobotę o godz. 18:00 oraz w niedzielę o godz. 02.30

Marcin Wroński w "Xięgarni"

Marcin Wroński w "Xięgarni"

Źródło: tvn24

Czytaj także: