Jak się gra koncert ze Snoop Doggiem? "Wiedzieli, że się odnajdę w tej sytuacji"

31 1920 fpf cl-0068
Radzimir Dębski w Faktach po Faktach
Muszę przyznać, że nie występowałem nigdy na scenie, która znikała i pojawiała się na każdej próbie - powiedział w "Faktach po Faktach" dyrygent i kompozytor Radzimir "Jimek" Dębski. Polak wystąpił niedawno na stadionowym koncercie z raperem Snoop Doggiem.

25 grudnia Snoop Dogg wystąpił w przerwie meczu NFL (zawodowa liga futbolu amerykańskiego - red.) na stadionie w Minneapolis. W bożonarodzeniowym show Snoop Doggowi towarzyszyła orkiestra pod batutą polskiego kompozytora i dyrygenta Radzimira Dębskiego, znanego jako Jimek.

W specjalnym wywiadzie dla "Faktów po Faktach", Polak zdradził kulisy tego wydarzenia. Podkreślił, że koncert w przerwie meczu to wyjątkowe wydarzenie z perspektywy organizacyjnej.

- Ta scena musiała się pojawić magicznie na płycie boiska w trakcie meczu, ta cała konstrukcja sceny. Podłączali kable wysokiego napięcia i zatrzymali nas zaraz przed nią - opowiadał Jimek. Jak opisał, było to przedsięwzięcie "logistycznie niebywałe"

- Muszę przyznać, że nie występowałem nigdy na scenie, która znikała i pojawiała się na każdej próbie. Musieliśmy próbować razem z tą całą logistyką wchodzenia na nią. A dodatkowo były te masy ludzi, nawet nie mówię o samych artystach, było jeszcze ze stu czy dwustu tancerzy - mówił Dębski

Ocenił, że pod kątem technicznym "amerykańska telewizja jest na stratosferycznym poziomie". - Jest takie uczucie, że wszyscy ludzie, którzy tam są, są "nadkwalifikowani" do swojej pracy, więc jest takie wszechogarniające zaufanie i poczucie takiego profesjonalizmu polegające na tym, że wiesz, że na każdym możesz polegać, że nikt tam się nie znajduje jakoś przypadkiem i wszyscy są głodni, żeby wykonać robotę - powiedział Jimek.

Zaczęło się na BET Awards

Na pytanie prowadzącej Anity Werner, w jaki sposób Snoop Dogg zaprosił Dębskiego do współpracy, kompozytor odparł, "nie mogę powiedzieć". Dodał jednak, że kluczowy był ich wspólny koncert na BET Awards w czerwcu tego roku, gdzie raper został nagrodzony za całokształt kariery.

Jimek ocenił, że to właśnie tam nawiązała się współpraca ze Snoop Doggiem, dzięki której mógł teraz wystąpić na stadionie NFL. Jak podkreślił, było wielu muzyków, z którymi raper pracował nad tamtym występem, jednak "dużo osób znikało w procesie", a Jimek został do końca.

Przez to, mówił kompozytor, gdy nadchodził koncert w Minneapolis, "miałem to szczęście, że już gdzieś tam nie musieli mnie sprawdzać, że wiedzieli, że się jakoś odnajdę w tej sytuacji".

Koncert na Bemowie

Jimek zapowiedział także swój przyszłoroczny koncert w Warszawie. Kompozytor wystąpi na lotnisku Bemowo w wrześniu. Jak ocenił, po swoim koncercie w tym miejscu w 2022 roku i na Stadionie Śląskim w Chorzowie rok później, trzeci koncert "to jest już jakby zamknięcie". - Wracamy tam, gdzie zaczęliśmy, czyli na Bemowo - powiedział.

Na pytanie, czy będzie mu wtedy towarzyszył Snoop Dogg, Dębski odpowiedział wymijająco. - Bardzo dobre pytanie, bardzo doceniam ten ruch z twojej strony - powiedział prowadzącej.

OGLĄDAJ: Tym panom już dziękujemy? Wielkie powroty, które nie powinny się wydarzyć
pc

Tym panom już dziękujemy? Wielkie powroty, które nie powinny się wydarzyć

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: