Bob Weir nie żyje. Jego "unikalna twórczość zmieniła amerykańską muzykę"

Bob Weir
Bob Weir na zdjęciach archiwalnych
Źródło: Reuters
Bob Weir, gitarzysta i wokalista, zmarł w wieku 78 lat. Był jednym z trzech i ostatnim żyjącym współzałożycielem legendarnej grupy rockowej Greatful Dead. Informację o śmierci muzyka przekazano na jego stronie internetowej.

"Z głębokim smutkiem informujemy o śmierci Bobby'ego Weira. Odszedł spokojnie, w otoczeniu bliskich, po tym, jak z odwagą pokonał raka, tak jak tylko Bobby potrafił. Niestety, ostatecznie uległ problemom z płucami" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej artysty.

Bob Weir "koncertował przez ponad 60 lat"

Bob Weir, obok Phila Lesha i Jerry'ego Garcii, był jednym z trzech liderów formacji założonej w 1965 roku w San Francisco. Po śmierci Garcii (1995) i Lesha (2024), pozostawał kluczową postacią dbającą o muzyczne dziedzictwo grupy.

Artysta dołączył do zespołu (początkowo pod nazwą The Warlocks) jako 17-latek. Przez trzy dekady współtworzył potęgę Grateful Dead, pisząc i śpiewając w takich utworach jak "Sugar Magnolia", "One More Saturday Night" czy "Mexicali Blues". Po śmierci Garcii w 1995 roku, Weir kontynuował działalność w ramach licznych projektów, m.in. Dead & Company.

Bob Weir
Bob Weir
Źródło: ALLISON DINNER/EPA/PAP

"Przez ponad 60 lat Bobby koncertował. Gitarzysta, wokalista, gawędziarz i współzałożyciel Grateful Dead. Bobby na zawsze pozostanie tym, którego unikalna twórczość zmieniła amerykańską muzykę" - podkreślono w komunikacie.

Weir cieszył się statusem ikony muzyki rockowej, głównie w USA - jako filar sceny rocka psychodelicznego i nurtu jam bandów. Poza Ameryką jego popularność ograniczała się do kręgów koneserów muzyki lat 60. i 70. XX wieku. W Polsce posiada niszową, lecz wierną grupę fanów, a jego solowe albumy, w tym "Ace", są dostępne w dystrybucji online.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: