Samochód po kolizji wjechał w wózek z dzieckiem. Nagranie

Samochód po kolizji wjechał w wózek z dzieckiem
Zderzyły się dwa samochody, jeden wjechał na chodnik i uderzył w wózek z maleńkim dzieckiem
Źródło: TVN24

O krok od tragedii w Aleksandrowie Kujawskim. W wózek, w którym znajdowało się półtoraroczne dziecko, wjechał samochód. Chwilę wcześniej auto zderzyło się na skrzyżowaniu z innym pojazdem. Zdarzenie zarejestrowała kamera monitoringu. Teraz kierowca odpowie przed sądem za spowodowanie kolizji.

Do groźnej sytuacji doszło w ubiegłą środę (9 sierpnia) po południu na skrzyżowaniu ulic Sienkiewicza i 8 marca w Aleksandrowie Kujawskim (woj. kujawsko-pomorskie). Jak poinformowała w komunikacie tamtejsza policja, samochód osobowy wjechał w wózek, w którym znajdowało się 17-miesięczne dziecko.

O krok od tragedii w Aleksandrowie Kujawskim
O krok od tragedii w Aleksandrowie Kujawskim
Źródło: KPP w Aleksandrowie Kujawskim

Policja: sprawca kolizji stanie przed sądem

Przebieg zdarzenia zarejestrowała umieszczona na jednym z budynków kamera monitoringu. Na nagraniu widać idących chodnikiem kobietę i mężczyznę z wózkiem dziecięcym. Nagle w kadrze pojawiają się dwa samochody, które równocześnie wjeżdżają na skrzyżowanie. Jeden z nich - volkswagen lupo - miał pierwszeństwo, na co wskazuje znak drogowy.

Czytaj też: Motocyklista na przejściu dla pieszych wjechał w wózek z dzieckiem i nawet się nie zatrzymał

KPP ALEKSANDRÓW KUJAWSKI
Samochód wjechał w wózek, w którym znajdowało się niemowlę
Źródło: KPP w Aleksandrowie Kujawskim

Doszło do kolizji. W wyniku uderzenia w bok skoda przepchała volkswagena w kierunku chodnika. Samochód zatrzymał się dopiero po zderzeniu z wózkiem dziecięcym. Na szczęście uderzenie okazało się niegroźne.

- Zdarzenie wyglądało drastycznie, ale na szczęście nikomu nic się nie stało. Patrząc na nagranie, można mówić o wielkim szczęściu dziecka oraz dorosłych osób. Niemniej jednak, ta sytuacja powinna dać mocno do myślenia. Błąd kierowcy, który nie zastosował się do oznakowania, mógł zakończyć się tragicznie - poinformowała młodszy aspirant Agnieszka Czerny z aleksandrowskiej policji.

Sprawca zdarzenia - 37-letni kierowca skody yeti, mieszkaniec powiatu aleksandrowskiego - odpowie teraz przed sądem. - Postępowanie prowadzone jest pod kątem spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym (art. 86 par. 1 Kodeksu wykroczeń - red.). Czyn ten zagrożony jest grzywną nie niższą niż tysiąc złotych i 10 punktami karnymi - powiedziała nam Czerny.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: