Krzyczał: nie mogę oddychać. Śmierć po weselu, goście z zarzutami, wewnętrzne postępowanie policji

Do tragedii doszło po weselu w Wadowicach
Śmierć po weselu, goście z zarzutami
Źródło wideo: wrzuc.info
Źródło zdj. gł.: wrzuc.info
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Po bójce na weselu w Wadowicach zarzuty usłyszało już sześć osób, a dwie kolejne mają je otrzymać w najbliższym czasie. 38-latek, który wprosił się na imprezę, zmarł w szpitalu. Na nagraniu słychać, jak w trakcie policyjnej interwencji krzyczał, że nie może oddychać. Są wstępne wyniki sekcji.

W nocy z soboty na niedzielę w jednym z hoteli w Wadowicach (Małopolskie) odbywała się impreza weselna. Na biesiadę w pewnym momencie nieproszony przyszedł jeden z gości hotelowych. 38-latek został wyproszony, ale później wrócił. Miał zaczepiać uczestników wesela. Doszło do szarpaniny.

Interwencja policji na weselu w Wadowicach. Nagranie

Na miejsce wezwano policję. Funkcjonariusze obezwładnili 38-latka. Fragment interwencji widać na nagraniu zarejestrowanym przez jednego z gości weselnych i opublikowanym przez lokalny portal wrzuc.info. Na filmiku widać leżącego na podłodze mężczyznę i trzy trzymające go osoby - dwóch policjantów i jednego weselnika. "Nie mogę oddychać! Nie duś mnie!" - krzyczał 38-latek.

"Nie duś mnie" - krzyczał 38-latek
"Nie duś mnie" - krzyczał 38-latek
Źródło zdjęcia: wrzuc.info

Niedługo później - tego już na nagraniu nie widać - mężczyzna stracił przytomność. Funkcjonariusze podjęli reanimację i wezwali karetkę pogotowia, która zabrała 38-latka do szpitala. Tam niestety zmarł.

Weselnicy z zarzutami

Bezpośrednio po zdarzeniu policjanci zabezpieczyli nagrania z monitoringu. Zatrzymano siedmiu mężczyzn - gości weselnych w wieku od 29 do 44 lat.

- Po ustaleniu wstępnych wyników sekcji zwłok zmarłego mężczyzny prokurator przedstawił zarzuty udziału w pobiciu sześciu z tych siedmiu zatrzymanych osób. Zostały przesłuchane, nie przyznały się do popełnienia zarzucanych czynów i odmówiły składania wyjaśnień. Po okazaniu im nagrań z monitoringu oświadczyły, że to ich wizerunki zostały na nim zarejestrowane - powiedział tvn24.pl prokurator Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Do tragedii doszło po weselu w Wadowicach
Do tragedii doszło po weselu w Wadowicach
Źródło zdjęcia: wrzuc.info

Boroń wyjaśnił, że ze wstępnych wyników sekcji nie wynika, by stwierdzone obrażenia ciała były przyczyną śmierci 38-latka. Nie wiadomo jednak na razie, co ją spowodowało. Na to pytanie mają odpowiedzieć zlecone w tej sprawie badania toksykologiczne.

Według prokuratury siódma z zatrzymanych osób nie brała udział w pobiciu 38-latka, dlatego po przesłuchaniu w charakterze świadka została zwolniona do domu. Natomiast śledczy uznali, że w bójce uczestniczyło także dwóch kolejnych gości weselnych, którzy nie zostali zatrzymani po zdarzeniu. - Trwają czynności zmierzające do ogłoszenia im zarzutu i przesłuchania tych podejrzanych - powiedział Boroń.

Za udział w pobiciu grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Prokurator zastosował wobec każdego z podejrzanych poręczenie majątkowe w wysokości 15 tysięcy złotych.

Wewnętrzne postępowanie policji

W związku z tą sprawą oceniana będzie także postawa interweniujących na weselu policjantów.

- Decyzją komendanta powiatowego policji w Wadowicach podjęto czynności wyjaśniające w sprawie prawidłowości przeprowadzonej przez policjantów interwencji, w tym użycia przez nich środków przymusu bezpośredniego - powiedziała nam rzeczniczka wadowickiej policji asp. sztab. Agnieszka Petek. - Takie czynności są zawsze wszczynane w takich poważnych sytuacjach - dodała.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: