O tym, że Powiatowy Lekarz Weterynarii w Nowym Targu wydał decyzję o zamknięciu schroniska, poinformował w środę po południu Małopolski Urząd Wojewódzki. Schronisko przy ulicy Kokoszków w Nowym Targu było domem dla 273 psów.
Przyjmowali zwierzęta z 43 małopolskich gmin
Schronisko w Nowym Targu przyjmowało psy z 43 różnych gmin z Małopolski. Urząd wojewódzki przypomniał, że zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach do zadań gmin należy zapobieganie bezdomności zwierząt na zasadach określonych w przepisach o ochronie zwierząt. To właśnie wójtowie i burmistrzowie są zobowiązani do zapewnienia tym psom właściwych warunków bytowania.
W środę powiatowy lekarz weterynarii w Nowym Targu skierował wniosek do samorządowców, aby podjęli pilne działania mające na celu przejęcie opieki nad psami ze schroniska w Nowym Targu i niezwłocznie zapewnili ciągłość ochrony zwierząt.
"Odbiór psów będzie się odbywać pod nadzorem Powiatowego Lekarza Weterynarii w Nowym Targu. Każda z 43 gmin powinna niezwłocznie skontaktować się z PIW w Nowym Targu, aby ustalić termin odbioru zwierząt" - czytamy w komunikacie urzędu wojewódzkiego.
Można adoptować psy z zamykanego schroniska
Ponadto w piśmie zaznaczono, że przemieszczenie psów ze schroniska może nastąpić wyłącznie do zakładów umieszczonych w rejestrze Głównego Lekarza Weterynarii, a środek transportu przeznaczony do ich przewozu musi spełniać odpowiednie warunki
Urząd wojewódzki przypomniał, że wciąż można atoptować psy z nowotarskiego schroniska i do tego zachęcił.
Kontrole i decyzja
W piątek powiatowy lekarz weterynarii po całodziennej wizycie w schronisku zdecydował o czasowym zakazie wprowadzania nowych zwierząt do schroniska z powodu stwierdzonych naruszeń technicznych. Nakazał też właścicielowi m.in. naprawę ogrodzenia zewnętrznego i zapewnienie stałej opieki weterynaryjnej dla zwierząt.
W następnych dniach - 27, 28 i 29 czerwca - kontrolował schronisko ze względu na upały. 30 czerwca na wniosek właścicielki zdecydował o zamknięciu schroniska.
Wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar zwołał sztab kryzysowy. Brali w nim udział m.in. wojewódzki lekarz weterynarii, policjanci, burmistrz Nowego Targu. Służby działały także na miejscu. Strażacy schładzali teren schroniska.
Doniesienia o nieprawidłowościach
Pod koniec czerwca Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Krynicy donosiło, że w przytulisku panują nieodpowiednie warunki zagrażające bezpieczeństwu czworonogów. Według informacji towarzystwa, w kojcach miała panować temperatura dochodząca do 70 stopni Celsjusza. Pięć psów miało nie wstawać i nie reagować.
Trwa dochodzenie prowadzone pod nadzorem prokuratury. Postępowanie wszczęto po zawiadomieniu złożonym 20 marca w sprawie podejrzenia znęcania się nad zwierzętami.