Jest niewidomy i gra w golfa. Polak inspiruje do "brania życia za rogi"

Grzegorz Kłak z Gorzowa Wielkopolskiego zajął czwarte miejsce w turnieju golfowym w Hiszpanii
Niewidomy golfista Grzegorz Kłak zajął czwarte miejsce w międzynarodowych zawodach w Hiszpanii
Źródło zdj. gł.: TVN24
Gra w golfa, chociaż nie widzi. Grzegorz Kłak jako pierwszy Polak wziął udział w międzynarodowych zawodach golfowych dla niewidomych w Hiszpanii. Zajął czwarte miejsce. Żeby przyjrzeć się treningowi pana Grzegorza do Gorzowa Wielkopolskiego pojechał Łukasz Wieczorek. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Jak to możliwe? To pytanie zadają sobie chyba wszyscy, którzy poznają niewidomego golfistę Grzegorza Kłaka. - Moja głowa też tego nie obejmowała, jak osoba niewidoma ma trafić w taką małą piłeczkę - przyznał mężczyzna.

Nie wystarczy tylko trafić w piłkę - potem musi ona jeszcze wpaść do niewielkiego dołka.

Oglądaj najnowsze wydania programu "Polska i Świat" >>>

Pana Grzegorza do złapania za kij namówił kolega i zarazem trener golfa. - Ja mówię: "Grzegorz, będziesz grał w golfa". On mówi: "Chłopie, chyba jesteś szalony. Ja w golfa? Przecież jestem zupełnie niewidomy". No i tak się nasza przygoda zaczęła - opowiedział trener Jacek Uchański.

Pierwszy trening, drugi i kolejny. Pierwsza piłka w dołku i następna. - Zachęcony właśnie tym, że udawało mi się trafić w tę piłkę, łyknąłem bakcyla do grania - przyznał pan Grzegorz.

Grzegorz Kłak z Gorzowa Wielkopolskiego zajął czwarte miejsce w turnieju golfowym w Hiszpanii
Grzegorz Kłak z Gorzowa Wielkopolskiego zajął czwarte miejsce w turnieju golfowym w Hiszpanii
Źródło zdjęcia: TVN24

Magda Koniecka, żona golfisty, zapytana, co sobie pomyślała, gdy jej mąż powiedział, że wybiera taki sport, przyznała, że w ogóle jej to nie zdziwiło. - On jest człowiekiem, który bardzo lubi przekraczać granice - stwierdziła.

Grzegorz Kłak zagrał w Hiszpanii, w Polsce wygrywa z pełnosprawnymi

I tak Grzegorz Kłak, jako pierwszy Polak, reprezentował nasz kraj w zawodach golfowych dla niewidomych w Hiszpanii, gdzie walczył ze sportowcami z całego świata. Ostatecznie zajął czwarte miejsce.

Na turniejach i na treningach zawsze ma wsparcie trenera. - To on wybiera tor lotu piłeczki, najkrótszy do dołka. To trener podstawia mi piłkę pod kij, z nim ustalamy siłę. No i wykonujemy serię próbnych zamachów, a potem już ten właściwy - wyjaśnił pan Grzegorz.

Po udanym występie w Hiszpanii, chce iść za ciosem. Już szykuje się do kolejnych turniejów dla niewidomych. - Graliśmy w kilkunastu turniejach z osobami pełnosprawnymi, dla początkujących, i Grzegorz nigdy nie był ostatni. To jest niesamowite. Było wiele osób, które były po prostu za nim - zwrócił uwagę trener Uchański.

Dla początkujących wyzwaniem jest nie tylko trafienie piłką do dołka, ale samo trafienie w piłkę.

- Za każdym razem, kiedy trenuję nowe osoby, każę im zamykać oczy, żeby one wykonały uderzenie i poczuły swoje ciało w trakcie tego uderzenia - powiedział Piotr Zygier, drugi trener pana Grzegorza. - Wbrew pozorom oni uderzają lepiej niż jak mają oczy otwarte. Dlatego Grzegorz jest dla mnie ewenementem, bo on ma to na co dzień - dodał.

Stracił wzrok jako osoba dorosła, nie przeszkodziło to w aktywnym życiu

Na co dzień Pan Grzegorz pracuje w gabinecie masażu. W wolnym czasie, nie tylko gra w golfa, jeździ też tandemem i chodzi po górach - zdobył Koronę Gór Polskich.

- Czerpiemy pełnymi garściami, ja oczami, Grzegorz innymi zmysłami. Jesteśmy tam bardzo szczęśliwi - powiedziała Magda Koniecka.

Mężczyzna stracił wzrok jako osoba dorosła. Zapytany, ile potrzebował czasu, żeby "zaatakować życie na nowo", odpowiedział: - Dobre pan słowo użył: zaatakować. Ja używam często określenia, że biorę je za rogi. Mówię też, że "ty niepełnosprawności nie będziesz dyrygowała moim życiem, tylko ja, odwrotnie będę dyrygował tobą".

Źródło: TVN24
Czytaj także: