Wszedł do wody, stracił przytomność, zmarł w szpitalu

Akcja ratunkowa nad wodą
Akcja ratunkowa w Przylasku Rusieckim
Źródło wideo: Małopolska policja
Źródło zdj. gł.: Małopolska policja
Policjanci patrolujący okolicę Przylasku Rusieckiego w Krakowie usłyszeli wołanie o pomoc. Świadkowie wyciągnęli tam nieprzytomnego mężczyznę z wody na brzeg. Po dramatycznej akcji ratunkowej trafił do szpitala. Niestety, nie udało się go uratować.

Dramatyczna akcja ratunkowa odbyła się na plaży w okolicach Przylasku Rusieckiego w Krakowie. Do wody wszedł 70-latek i stracił przytomność. Świadkowie wspólnie z ratownikami WOPR wyciągnęli go na brzeg. Rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową, a jeden z ratowników, który na co dzień jest czynnym policjantem pełniącym służbę w komisariacie wodnym w Krakowie, pobiegł po defibrylator AED.

"Z jego pomocą policjanci oraz ratownicy podtrzymywali czynności ratownicze aż do momentu przyjazdu karetki pogotowia oraz strażaków. Na uznanie zasługuje postawa młodego Ukraińca, który pomagał policjantom w udzielaniu pierwszej pomocy przedmedycznej do samego końca" - czytamy w komunikacie.

Zmarł w szpitalu

Mężczyzna odzyskał funkcje życiowe dopiero po przybyciu ratowników medycznych. Został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. Niestety, mimo wysiłków lekarzy, ratowników i świadków, zmarł.

"Wysoka temperatura sprawia, że wejście do chłodnego akwenu może wydawać się najlepszym sposobem na szybkie schłodzenie organizmu. Trzeba jednak pamiętać, że nagłe zanurzenie rozgrzanego ciała w zimnej wodzie może być niebezpieczne, a w skrajnych przypadkach doprowadzić do zatrzymania krążenia" - ostrzega małopolska policja.

Klatka kluczowa-603786
Fala upałów w Polsce
Źródło: Ventusky
Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: