Krakowska policja opublikowała w niedzielę wieczorem apel o pomoc w identyfikacji mężczyzny, który może mieć związek z tragicznymi wydarzeniami z okolic ulicy Stanisława Mierzawy w krakowskiej Nowej Hucie. Do komunikatu załączono zdjęcie młodego mężczyzny.
"Zwracamy się z prośbą o zgłaszanie się osób, które rozpoznają mężczyznę widocznego na fotografiach. Zapewniamy anonimowość. Zgłoszenia można kierować bezpośrednio do Dyżurnego Komendy Miejskiej w Krakowie na nr telefonu 47 83 52 908 lub do każdej jednostki Policji" - czytamy w komunikacie.
Jak przekazano, poszukiwania mają związek z postępowaniem dotyczącym pobicia 36-latka, który zmarł w nocy z czwartku na piątek w drodze do szpitala. "W toku prowadzonego postępowania ustalono osobę podejrzewaną o udział w przedmiotowej sprawie" - poinformowała Komenda Miejska Policji.
36-latek, który zmarł po tej napaści, to Jakub C., znany w środowisku kibicowskim pod pseudonimem "Yankes", lider kibiców Hutnika Kraków. Fani drużyny ogłosili w mediach społecznościowych zbiórkę na organizację pogrzebu i wsparcie rodziny.
W weekend policja zatrzymała w związku z tym zdarzeniem dziewięć osób, jednak wszystkie zostały wypuszczone. - Obecnie materiał dowodowy nie jest na tyle silny, aby postawić im zarzuty - mówiła w niedzielę po południu Iwona Szelichiewicz z zespołu prasowego małopolskiej policji. - Policja intensywnie pracuje nad sprawą. W zdarzeniu mogły brać udział osoby powiązane ze środowiskami kibicowskimi - dodała Szelichiewicz.
O napaść oskarża się członków tak zwanej Młodej Ferajny, grupy młodych kiboli, która wywodzi się z głównie z Nowej Huty. Pseudokibice Wisły Kraków z Młodej Ferajny mają być następcami Sharksów, rozbitej już bojówki, której lider Paweł M. po aresztowaniu we wrześniu 2018 roku poszedł na współpracę z policją. Wirtualna Polska przypomina, że dwa lata temu na placu Centralnym w centrum Nowej Huty członkowie Młodej Ferajny zawiesili transparent z postacią w barwach Hutnika zawieszoną na szubienicy. Młoda Ferajna pokazywała już, na co ją stać, podpalając samochód czy katując mężczyznę związanego z pseudokibicami Cracovii.
Tłem działalności Młodej Ferajny jest rozbicie grupy Wisła Sharks, a właściwie współpraca części jej byłych członków z policją. Kluczowa częścią rozwoju Młodej Ferajny było wychodzenie na wolność skazanych kiboli Wisły, którzy udzielili młodemu pokoleniu pseudokibiców wsparcia.
O Młodej Ferajnie dało się po raz pierwszy usłyszeć wiosną 2018 roku, kiedy w sieci pojawiło się zdjęcie zamaskowanych kiboli z maczetami. "Miłosz był pierwszy, następni w kolejce, Młoda Ferajna odetnie wam ręce" - taki podpis zamieszczono pod fotografią. Parę miesięcy wcześniej 18-letni Miłosz został zamordowany przy ulicy Teligi w Krakowie.
Pobicie 36-latka na osiedlu Willowym. Nagranie
Według informacji przekazanych na konferencji prasowej w niedzielę przez prokuratora Mariusza Boronia z Prokuratury Okręgowej w Krakowie, monitoring z miejsca zdarzenia wskazuje, że 36-latek został pobity. Mężczyznę znalazła przypadkowa osoba. Pokrzywdzony zmarł w karetce pogotowia.
Na monitoringu z miejsca zdarzenia widać kilku mężczyzn i atak na jednego z mężczyzn.
Osoby, które były świadkami zajścia lub mają o nim informacje, proszone są o kontakt z dyżurnym Komisariatu Policji VIII w Krakowie pod nr telefonu +48 47 83 52 910, alarmowy numerem 112 lub mailowo: kp8@krakow.policja.gov.pl.
Według doniesień medialnych, 36-latek był fanem Hutnika.
Przeprowadzono sekcję zwłok
O sprawie informowaliśmy już w piątek. Wtedy prokuratura podawała, że wyniki sekcji zwłok wskazują, że przyczyną śmierci 36-latka nie były obrażenia powstałe wskutek pobicia.
- Biegli nie byli w stanie na chwilę obecną wypowiedzieć się o przyczynie śmierci tego mężczyzny. Konieczne są dodatkowe badania toksykologiczne i histopatologiczne - zastrzegł w rozmowie z tvn24.pl prokurator Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Oświadczenie Wisły Kraków
Oświadczenie wydał klub piłkarski Wisła Kraków. "W związku z informacjami i materiałami pojawiającymi się w przestrzeni publicznej, w tym komentarzami sugerującymi udział osób utożsamianych z Wisłą Kraków w tragicznym zdarzeniu w Nowej Hucie, Klub Piłkarski TS Wisła Kraków S.A. stanowczo potępia wszelkie akty przemocy i agresji" - brzmi oświadczenie opublikowane na stronie internetowej klubu.
Podkreślono w nim również, że klub zdecydowanie sprzeciwia się automatycznemu łączeniu Wisły Kraków oraz jej społeczności z działaniami konkretnych osób. "Przemoc nie ma nic wspólnego z kibicowaniem" - podkreślono w oświadczeniu.
Do sprawy odniósł się też prezes Wisły Jarosław Królewski. Zapowiedział, że od najbliższej kolejki na stadionie przy Reymonta nie będą dopuszczane transparenty o zabarwieniu kryminalnym. Mają być usuwane "wraz z ich właścicielami".
W sobotę krótki komunikat wydały także władze Hutnika, które podały informację o "śmierci Kuby - zaangażowanego członka sekcji pięściarskiej" i "wiernego kibica" tego klubu.