Krakowscy radni w połowie grudnia ubiegłego roku przyjęli uchwałę dotyczącą zmiany od 2 marca taryfy biletowej w komunikacji miejskiej. Przewiduje ona wyższe ceny za bilety okresowe, jednorazowe i czasowe.
Propozycja korekty
Na tydzień przed podwyżką prezydent Krakowa Aleksander Miszalski w swoim zarządzeniu zaproponował zmianę w podwyżce dotyczącej cen biletów okresowych. Ruch prezydenta jest odpowiedzią na krytykę jego działań i akcję zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum odwoławcze Miszalskiego z urzędu.
Jak wyjaśnił w rozmowie z tvn24.pl krakowski radny Michał Drewnicki, możliwość zmiany uchwalonych przez radę cen biletów, daje prezydentowi Ustawa o publicznym transporcie zbiorowym, zgodnie z którą przyjęte podczas głosowania ceny są cenami maksymalnymi. Prezydent ma możliwość je zmniejszyć.
Zgodnie z propozycją Miszalskiego, bilet miesięczny dla mieszkańców na wszystkie linie będzie kosztował od marca 99 złotych, a nie jak pierwotnie przewidywała uchwała – 109 złotych. Oznaczałoby to wzrost względem obecnych cen o 9, a nie 19 złotych. Podobne korekty miałyby dotyczyć pozostałych biletów okresowych: na jedną linię - 72 złotych zamiast 80 złotych (obecnie 64 złote), bilet półroczny - 515 złotych zamiast 565 złotych (obecnie 470 złotych). Do oferty wprowadzono bilet roczny dla studentów za 470 złotych.
Natomiast bez zmian pozostały podwyżki biletów jednorazowych i czasowych.
Dwa nowe bilety
Od poniedziałku wprowadzony zostanie bilet 15-minutowy za 4 złote, a zlikwidowany będzie 20-minutowy za tę samą cenę. Nowością będzie bilet 30-minutowy za 6 złotych. Bilet 60-minutowy będzie kosztował 8 złotych (dotychczas 6 złote), 90-minutowy – 9 złotych (dotychczas 8 złotych), 24-godzinny po mieście – 20 złotych (zamiast 17), 24-godzinny po aglomeracji – 40 złotych (obecnie 22 złotych), 48-godzinny – 40 złotych po mieście i aglomeracji (35), 72-godzinny – 55 złotych (dotychczas 50 złotych), 7-dniowy – po mieście 65 złotych (dotychczas 56 złotych), 7-dniowy – po mieście i aglomeracji – 80 złotych (dotychczas 68 złotych).
Nie zmienią się ceny biletów grupowych do 20 osób (50 złotych po mieście, 60 złotych po aglomeracji) i weekendowych rodzinnych (25 złotych). Tak jak dotychczas będzie też kosztował bilet jednoprzejazdowy – 6 złotych.
Argumenty za podwyżką
Władze miasta argumentowały zmianę taryfy wzrostem w ostatnich pięciu latach kosztów wozokilometrów w komunikacji miejskiej o 80 proc., wzrostem cen energii, personelu, inflacją. Ich zdaniem transport publiczny w Krakowie będzie wciąż jednym z najtańszych w porównaniu z innymi miastami.
Według wyliczeń nowy cennik przyniesie Krakowowi dodatkowe wpływy w wysokości prawie 66 mln zł rocznie. Obecnie miasto dokłada niemal 65 proc. środków własnych na transport zbiorowy.
Opracowała Anna Winiarska/b
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock