RELACJA: Konflikt na Bliskim Wschodzie
Stany Zjednoczone i Izrael zapowiedziały kontynuowanie ataków na Iran. Obecnie nie jest jasne, czy doprowadzą one do upadku reżimu, czy raczej zmian w ramach dotychczasowych struktur. W niedzielę w Iranie rozpoczął się proces przekazywania przywództwa po śmierci ajatollaha Alego Chameneiego.
Ropa naftowa. Scenariusze
Specjaliści skandynawskiego banku SEB w analizie dla norweskiego serwisu e24 przedstawili cztery mniej lub bardziej prawdopodobne warianty tego, jak może rozwinąć się sytuacja na Bliskim Wschodzie.
- W pierwszym scenariuszu specjaliści banku zakładają szybkie wznowienie rozmów i porozumienie w sprawie programu nuklearnego. W takim przypadku irańska ropa mogłaby wrócić szeroko na rynek, a cena baryłki - spaść poniżej 60 dol.
- W wariancie "TACO", czyli "Trump Always Chickens Out", bank przewidział wyciszenie retoryki bez pełnoskalowej wojny, ale też bez przełomowej umowy. Wówczas notowania ropy mogłyby obniżyć się w okolice 60 dol.
- Trzeci scenariusz założył ograniczone działania militarne USA i Izraela oraz umiarkowaną odpowiedź Teheranu. W takim układzie cena baryłki może wzrosnąć do 80-90 dol., po czym wraz ze spadkiem napięcia nastąpiłaby korekta.
- Najbardziej pesymistyczny wariant to długotrwała eskalacja i zagrożenie dla transportu surowca przez Cieśninę Ormuz, jedną z kluczowych tras eksportowych ropy na świecie. Taki rozwój wydarzeń mógłby wywołać panikę na rynkach i podbić notowania nawet do 100-150 dol. za baryłkę.
"Wyraźnie negatywny wpływ"
Taki poziom cen ropy naftowej i odpowiedni wzrost cen innych paliw skutkowałby nieplanowanymi dodatkowymi dochodami dla ich eksporterów. Norwegia, która po rosyjskiej agresji na Ukrainę stała się głównym dostawcą gazu dla Europy, według analiz banku Nordea dzięki wzrostowi cen ropy i gazu zarobiła od 2022 roku dodatkowo około 300 mld dol.
Harald Magnus Andreassen, główny ekonomista Sparebank 1 Markets przestrzegł jednak, że rekordowe wzrosty cen ropy i gazu w dłuższej perspektywie nie będą korzystne dla ich producentów.
- Gospodarka światowa to znacznie więcej niż ceny paliw. Jeśli konflikt z Iranem przedłuży się, będzie miał wyraźnie negatywny wpływ na globalny wzrost - podsumował Andreassen.
Opracował Krzysztof Krzykowski