Opatowscy policjanci otrzymali zgłoszenie o próbie podpalenia zgliszcz po pożarze drewnianego domu w miejscowości Kopiec (woj. świętokrzyskie). Szybko ustalili, że z tym i wcześniejszymi podpaleniami może mieć związek 27-letni mieszkaniec tej samej miejscowości.
Podczas przeszukania jego domu funkcjonariusze zabezpieczyli fragment podeszwy buta, który odpowiadał śladom znalezionym na miejscu podpalenia z nocy z 31 grudnia na 1 stycznia. Jak ustalili policjanci, mężczyzna próbował spalić w piecu buty, w których – jak się okazało – dokonywał przestępstw.
Śledczy z opatowskiej komendy powiązali go także z wcześniejszymi pożarami w Kopcu. Pierwsze zgłoszenie dotyczyło pożaru słomy 25 listopada 2025 roku – w wyniku podpalenia spłonęło 75 balotów, a straty oszacowano na 4,5 tysiąca złotych. Kilka dni później, w nocy z 7 na 8 grudnia, spłonął drewniany budynek mieszkalny, w którym mieszkali dwaj mężczyźni. Straty sięgnęły 10 tysięcy złotych. Kolejne pożary dotyczyły niezabudowanych i mieszkalnych obiektów drewnianych, a do tragedii nie doszło jedynie dzięki szybkiej reakcji mieszkańców.
Zatrzymany 27-latek przyznał się do wszystkich podpaleń. Tłumaczył swoje działania rozstaniem z dziewczyną i złym samopoczuciem. Powiedział, że po podłożeniu ognia czuł "ulgę i odprężenie".
Mężczyzna usłyszał zarzuty. Grozi mu do pięciu lat więzienia. Sprawa trafi do sądu.
Autorka/Autor: ms
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KPP w Opatowie