Usuwają odpady z działki. "Zlatywało się mnóstwo ptaków"
Urząd Gminy Poraj poinformował na Facebooku, że z posesji przy ul. Słonecznej 14 lipca rozpoczęło się wywożenie nagromadzonych tam odpadów przy asyście pracowników gminy i policji. Usuwa je firma, która działa na posesji.
7 lipca sąd wydał postanowienie, w którym zakazano gromadzenia i przetwarzania odpadów przy ul. Słonecznej i nakazano firmie wywiezienie ich z posesji. Zdjęcie postanowienia Sądu Rejonowego w Częstochowie opublikowała "Gazeta Myszkowska". Zostało ono wydane jako zabezpieczenie w sporze między właścicielem terenu a wspomnianą firmą, która prowadzi działalność.
Gmina poinformowała, że "przekazała sprawę do odpowiednich instytucji, które prowadzą dalsze postępowanie".
"Zapach był przerażający"
Gminie Poraj na uciążliwości związane z odpadami skarżyli się mieszkańcy. O sprawie rozpisywały się lokalne media, a internet obiegły zdjęcia placu przy Słonecznej przykrytego odpadami.
Z okolicznymi mieszkańcami rozmawiała reporterka TVN24 Irena Bazan-Suliga. Opowiedzieli, jak wyglądało składowanie odpadów w Poraju. Są dla nich bardzo uciążliwe z powodu ich zapachu. Ten był nasilony, zwłaszcza podczas czerwcowych upałów.
Jak powiedziała nam pani Dominika - jedna z mieszkanek ul. Słonecznej - na miejsce "zlatywało się mnóstwo ptaków" - zwłaszcza wron. Według niej "zapach był przerażający".
- Potężne, duże tiry zwoziły jakieś szmaty. Nie wiadomo, co to jest i czym to pachnie - a zapewniam, że niezbyt ładnie - dodał pan Andrzej, który boi się, że odpady zostaną na miejscu.
Według relacji świadków śmieci miały napływać do Poraja w większej ilości od kilku tygodni.
Nie tylko tekstylia? "Czwarta, piąta rano przyjeżdżały transporty"
Stan prawny działki, z której wywożone są odpady, jest skomplikowany. Jej właścicielem jest od paru miesięcy spółka Baltic Energy PSA, jednak to nie ona zwoziła odpady. Na działce działa firma, z która Baltic Energy PSA jest w sporze prawnym i którą chce usunąć z Poraja za bezprawne zajmowanie działki. Co istotne, tego samego chciał także poprzedni właściciel posesji.
Grzegorz Gazda, pełnomocnik Baltic Energy PSA powiedział nam, że firma, która działa na terenie przy Słonecznej, zwoziła odpady bez ich wiedzy i zgody. Według niego większe ilości odpadów miały zacząć pojawiać się około trzy tygodnie temu, a w ciężarówkach miały być nie tylko zużyte ubrania.
- Zaczęto zwozić je głównie nad ranem. Czwarta, piąta rano przyjeżdżały transporty i wysypywały śmieci, które podobno mają być tekstyliami. Ja może jakimś fachowcem z zakresu ochrony środowiska nie jestem, ale rzeczy typu szkło, czy puszki po sprayach tekstyliami dla mnie nie są - powiedział Grzegorz Gazda.
Dodał, że według jego wiedzy poprzedni właściciel działki w Poraju wypowiedział umowę firmie z powodu zaległości czynszowych.
Policja: firma ma pozwolenie na składowanie odpadów
Mł. asp. Klaudia Maladyn, oficer prasowa policji w Myszkowie, przekazała, że policjanci sprawdzają, czy sytuacja w Poraju nie zagraża środowisku. O sprawie informowano w przeszłości także gminę oraz Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Badana jest dokumentacja. Policjanci ustalili, że firma działająca na Słonecznej ma pozwolenie na składowanie odpadów.
- Na miejscu policjanci przeprowadzili również oględziny. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, są to tekstylia - powiedziała przed weekendem mł. asp. Klaudia Maladyn.
Firma odpowiedzialna za odpady: w Poraju je tylko przeładowujemy
Nasza reporterka próbowała porozmawiać w Poraju z przedstawicielem firmy. Niestety - bezskutecznie. W miniony weekend - jeszcze przed rozpoczęciem wywożenie odpadów- na ogrodzeniu posesji pojawiło się jednak oświadczenie.
Napisano w nim, że śmieci są zwożone tylko w ciągu dnia tj. między godziną 6 a 18, a działka w Poraju nie służy składowaniu odpadów. Według podpisanych pod oświadczeniem przedstawicieli firm rozpowszechniane w internecie informacje o niebezpiecznych substancjach przy Słonecznej są nieprawdziwe.
"Podkreślamy, że materiał znajdujący się na placu nie stanowi własności Spółki. Świadczymy usługę logistyczną polegającą na przeładunku materiałów należących do naszych kontrahentów" - dodano.
Wskazano także, że trwa postępowanie sądowe i do czasu rozstrzygnięcia sporu z właścicielem spółka może działać legalnie przy Słonecznej.
Jeśli posiadasz ważne informacje lub słyszałeś o ciekawej historii, napisz do autora na mail: mateusz.czajka@wbd.com