Zabójcze powodzie, dziesiątki pożarów. Pogoda nie odpuszcza Amerykanom

Skutki powodzi w Teksasie
Ratunek podczas powodzi błyskawicznej w Teksasie
Źródło wideo: Travis County Emergency Services/2026 Cable News Network All Rights Reserved
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/DUSTIN SAFRANEK
Stany Zjednoczone mierzą się z niebezpieczną pogodą. W zachodnim Teksasie w piątek służby nadal mierzyły się z powodziami błyskawicznymi, które w poprzednich dniach zabiły dwie osoby. W wielu innych częściach kraju szaleją pożary, zagrożenie stanowi także dym z płonącej Kanady.

Piątek dla mieszkańców regionu Texas Hill Country był trzecim dniem katastrofalnych powodzi błyskawicznych. Jak podała amerykańska Krajowa Służba Pogodowa (NWS), od wtorku w niektórych miejscach spadło tam ponad 680 litrów deszczu na metr kwadratowy. Zginęły dwie osoby, a służby przeprowadziły setki akcji ratunkowych.

Powodzie w Teksasie. Federalna pomoc dla poszkodowanych

W piątek gubernator Teksasu Greg Abbott podpisał dokumenty uznające powodzie w zachodniej części Teksasu za poważną klęskę żywiołową i wysłał je do prezydenta USA Donalda Trumpa. Jeśli zostaną zaakceptowane, otworzy to możliwości uzyskania pomocy federalnej dla poszkodowanych. W piątek Abbott powiedział podczas piątkowej konferencji prasowej, że choć pogoda w Teksasie zaczyna się uspokajać, to nie oznacza to końca zagrożenia, ponieważ poziom rzek wciąż będzie się podnosił. Synoptycy spodziewają się, że w weekend niektóre duże cieki wystąpią z brzegów.

CZYTAJ TAKŻE: "Opady deszczu bijące rekordy" pojawiły się na obszarze, na którym rok temu zginęło 130 osób

Podczas gdy Teksas zmaga się z powodziami, w innych częściach Stanów Zjednoczonych zagrożenie stanowią pożary. Ogień pojawił się w kilkudziesięciu miejscach na wschodzie, południu i zachodzie kraju. W tym roku w USA spłonęło już 1,5 miliona hektarów roślinności - dla porównania rok temu w tym samym okresie spaliło się nieco ponad milion hektarów. Zagrożeniem dla Amerykanów są pożary nie tylko w ich własnym kraju, lecz także w Kanadzie. Powstający w ich wyniku dym dociera do wielu stanów położonych wzdłuż północnej granicy, głównie na środkowym zachodzie i północnym wschodzie USA, pogarszając jakość powietrza.

Redagowała ast

Źródło: Reuters
Czytaj także: