Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński przekazał w mediach społecznościowych, że w czwartek do urzędu miasta przyszedł mężczyzna z nożem i groził pracownikom.
Rafał Łysy, rzecznik prasowy powiedział, że 49-latek wszedł do jednego z wydziałów przy ul. Mościckiego. Na początku był spokojny. - Kiedy jednak usłyszał od urzędniczek, że w jego przypadku musi płacić czynsz, zdenerwował się i zaczął grozić. Jak wskazał rzecznik, kobiety mimo wszystko zachowały spokój i nie dopuściły do eskalowania sytuacji. Mężczyzna wyszedł z urzędu. Wezwano policję - opisał sytuację.
- Dla naszych urzędniczek jest to ogromna trauma i szok, bowiem do takich sytuacji jeszcze nie dochodziło - dodał rzecznik prasowy ratusza.
Wspomniał, że w przeszłości zdarzało się, że petenci podnosili głos czy niszczyli oddzielające urzędników przeźroczyste ścianki. Ale do tej pory nikt nie groził nożem.
Mężczyzna był pijany
Policja poinformowała, że zgłoszenie o mężczyźnie z nożem w sosnowieckim urzędzie miasta wpłynęło 2 lipca około godziny 11.30. Według zgłoszenia mężczyzna miał wyciągnąć nóż i skierować go w kierunku jednej z urzędniczek. Gdy policja przyjechała na Mościckiego, 49-latka nie było już w środku. Niedługo potem został zatrzymany.
- Miał około trzech promili alkoholu w wydychanym powietrzu. Na szczęście nikomu nic się nie stało - powiedział st. post Bartłomiej Mysłek z Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu.
Zatrzymany mężczyzna jest mieszkańcem Sosnowca. Dziś ma być przesłuchiwany.
"Boję się o ludzi"
"Boję się o ludzi, którzy każdego dnia pracują dla mieszkańców Sosnowca. O urzędniczki, urzędników, pracowników miejskich jednostek, radnych. O wszystkich tych, którzy stali się celem tylko dlatego, że wykonują swoją pracę albo mają inne poglądy niż ci, którzy żyją z podsycania konfliktów" - napisał na Facebooku Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca.