Stanął na torowisku, bo chciał zatrzymać pociąg

Mężczyzna próbował zatrzymać pociąg
Do zdarzenia doszło w powiecie mikołowskim
Źródło: Google Maps
Kompletnie pijany 56-latek chciał pojechać z Orzesza do Katowic. Tyle że zamiast poczekać na połączenie na stacji kolejowej, postanowił samodzielnie zatrzymać jadący pociąg. Wszedł na torowisko, gdy na przejeździe opuszczono rogatki.

We wtorek późnym wieczorem policjanci interweniowali na przejeździe kolejowym w Orzeszu (woj. śląskie). Na miejsce pojechali tuż po tym, jak oficer dyżurny komisariatu otrzymał zgłoszenie, z którego wynikało, że koło torów i na przejeździe kolejowym kręci się jakiś mężczyzna.

- Rzeczywiście na miejscu funkcjonariusze zauważyli mężczyznę przebywającego za zamkniętymi szlabanami przejazdu kolejowego. Sygnalizator nadawał wtedy naprzemiennie sygnał czerwony. Z uwagi na zbliżający się pociąg policjanci niezwłocznie pobiegli do mężczyzny i zdjęli go z torowiska - powiedziała mł. asp. Izabela Kempka, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Mikołowie.

Mężczyzna próbował zatrzymać pociąg
Mężczyzna próbował zatrzymać pociąg
Źródło: TVN24

Chciał zatrzymać pociąg

56-latek był kompletnie pijany, badanie alkomatem wykazało, że miał prawie 2 promile alkoholu w organizmie. Jak mężczyzna tłumaczył swoje zachowanie policjantom? - Ze względu na stan mężczyzny trudna to była rozmowa. W każdym razie tłumaczył, że chciał wsiąść do tego pociągu, ale ten nie zatrzymał się na stacji. Dlatego postanowił, że tu go zatrzyma i tak dostanie się do Katowic - tłumaczyła rzeczniczka.

Policjanci podkreślają, że interwencja uratowała 56-latkowi zdrowie i życie, ale nie doszłoby do niej, gdyby nie "wzorowa postawa zgłaszającego". - Każdy z nas może realnie przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa - nie tylko przez zgłaszanie niepokojących sytuacji, ale także przez udzielenie pomocy drugiemu człowiekowi w codziennym życiu - dodała Kempka.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: