We wtorek późnym wieczorem policjanci interweniowali na przejeździe kolejowym w Orzeszu (woj. śląskie). Na miejsce pojechali tuż po tym, jak oficer dyżurny komisariatu otrzymał zgłoszenie, z którego wynikało, że koło torów i na przejeździe kolejowym kręci się jakiś mężczyzna.
- Rzeczywiście na miejscu funkcjonariusze zauważyli mężczyznę przebywającego za zamkniętymi szlabanami przejazdu kolejowego. Sygnalizator nadawał wtedy naprzemiennie sygnał czerwony. Z uwagi na zbliżający się pociąg policjanci niezwłocznie pobiegli do mężczyzny i zdjęli go z torowiska - powiedziała mł. asp. Izabela Kempka, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Mikołowie.
Chciał zatrzymać pociąg
56-latek był kompletnie pijany, badanie alkomatem wykazało, że miał prawie 2 promile alkoholu w organizmie. Jak mężczyzna tłumaczył swoje zachowanie policjantom? - Ze względu na stan mężczyzny trudna to była rozmowa. W każdym razie tłumaczył, że chciał wsiąść do tego pociągu, ale ten nie zatrzymał się na stacji. Dlatego postanowił, że tu go zatrzyma i tak dostanie się do Katowic - tłumaczyła rzeczniczka.
Policjanci podkreślają, że interwencja uratowała 56-latkowi zdrowie i życie, ale nie doszłoby do niej, gdyby nie "wzorowa postawa zgłaszającego". - Każdy z nas może realnie przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa - nie tylko przez zgłaszanie niepokojących sytuacji, ale także przez udzielenie pomocy drugiemu człowiekowi w codziennym życiu - dodała Kempka.
Autorka/Autor: aa/PKoz
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24