Ze sklepu rowerowego w Katowicach (Śląsk) zniknął jeden z prezentowanych rowerów elektrycznych. Do kradzieży doszło w piątek po godzinie 15.
- Standardowo pod koniec dnia sprawdzałem stan sklepu, wtedy też zorientowałem się, że brakuje mi jednego roweru. Przejrzałem, więc materiały z kamer z monitoringu i dowiedziałem się, że doszło do kradzieży roweru elektrycznego Romet E-Orkan 3.0 - powiedział właściciel sklepu.
I jak wskazał, rower jest wart prawie 11 tysięcy złotych, ale na samym rowerze były też akcesoria warte 200 złotych.
Na nagraniu ze sklepu widać, że sprawca czuł się dość pewnie. Poczekał na odpowiedni moment, a potem wsiadł na rower jak gdyby nigdy nic i niezauważony wyjechał rowerem na ulicę.
"Nie byliśmy świadomi, że doszło do kradzeży"
Właściciel sklepu poinformował o kradzieży policję. - Następnego dnia udałem się na komisariat i złożyłem zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Dopiero zaczęli działać, więc na razie niewiele wiadomo - mówił.
- Osoba, który dokonała tej kradzieży nie zwróciła większej uwagi pracowników sklepu, przez kilka godzin nie byliśmy nawet świadomi, że doszło do takiej sytuacji - zakończył.
Autorka/Autor: azs, aa
Źródło: Kontakt24, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Internauta/ Kontakt24